Seks oralny: jak rozmawiać, żeby było go więcej

Jeżeli chcesz częściej doświadczać pieszczot oralnych – a powiedzmy sobie szczerze: kto tego nie chce – jest jedna rzecz, którą musisz wziąć pod uwagę: jej opinia. MH zapytał 3200 kobiet, co sądzą na temat seksu oralnego. Oto, co nam powiedziały.
10175

W pigułce: Więcej seksu oralnego nie bierze się z techniki ani z perswazji, tylko z rozmowy i wzajemności. Badania nad komunikacją w parach pokazują to dość jednoznacznie.

  • Metaanaliza 48 badań (Mallory i wsp., 2019) wiąże rozmowę o seksie z lepszym funkcjonowaniem seksualnym — u kobiet efekt dla pożądania i orgazmu jest wyraźniejszy niż u mężczyzn.
  • Wśród heteroseksualnych studentów kanadyjskich uczelni 26% kobiet dało seks oralny, sama go nie otrzymując; wśród mężczyzn — 10% (Wood i wsp., 2016).
  • Blokadą po stronie partnerki bywa wstyd i obraz własnego ciała, a nie brak ochoty; w badaniach skalą FGSIS pozycja dotycząca zapachu wypada najniżej.
  • Rozmowę prowadź poza łóżkiem, konkretnie i o sobie, a odmowę przyjmuj bez obrażania się — kara za szczerość uczy partnerkę kłamać.
  • Seks oralny działa jako element dłuższej sekwencji z pocałunkami i dotykiem, a nie jako wyizolowany punkt programu (Frederick i wsp., 2018).
  • Drogą oralną przenoszą się m.in. rzeżączka, chlamydioza, kiła, opryszczka i HPV — badania, bariery i szczepienie przeciw HPV mają sens.

Pytanie „jak mieć więcej seksu oralnego” pada w męskich rozmowach regularnie, a odpowiedź, której szuka pytający, zwykle brzmi: istnieje jakaś technika, jakiś trik, jakieś zdanie do powiedzenia. W praktyce najmocniejsza dźwignia leży zupełnie gdzie indziej — w tym, czy w ogóle rozmawiacie o seksie i czy to, co dzieje się w łóżku, działa w obie strony.

Seks oralny nie jest w żadnym sensie niszą. W reprezentatywnym badaniu populacji dorosłych Amerykanów opublikowanym w „PLOS ONE” ponad 80% respondentów deklarowało seks oralny w ciągu życia — obok masturbacji i seksu waginalnego to jedno z najpowszechniejszych zachowań seksualnych. Twoja partnerka niemal na pewno wie, o czym mowa, i prawdopodobnie ma na ten temat wyrobione zdanie. Pytanie brzmi więc nie „czy”, tylko „w jakich warunkach”.

Wąskim gardłem jest rozmowa, nie technika

Metaanaliza Mallory’ego, Stanton i Handy opublikowana w 2019 roku w „The Journal of Sex Research” objęła 48 badań nad komunikacją seksualną w parach. Rozmowa o seksie wiązała się dodatnio z każdym mierzonym wymiarem funkcjonowania seksualnego: pożądaniem, podnieceniem, orgazmem, funkcją erekcyjną i ogólnym funkcjonowaniem seksualnym. Siła tych związków była umiarkowana — to korelacje, nie dowód przyczynowości — ale kierunek był konsekwentny, a w przypadku pożądania i orgazmu efekt okazał się wyraźniejszy u kobiet niż u mężczyzn.

Praktyczny wniosek jest prozaiczny: pary, które potrafią nazwać swoje preferencje, częściej je realizują. Problem w tym, że mnóstwo par uprawia seks latami, nigdy nie przeprowadzając ani jednej konkretnej rozmowy o tym, co komu odpowiada. Zakładamy, że partner sam się domyśli, a kiedy się nie domyśla, zamiast powiedzieć — obrażamy się w milczeniu.

Zobacz:  Płatny seks w Polsce: prawo, dane i to, czego nie wiemy

Rozjazd, o którym mało kto mówi głośno

Badanie Wood, McKaya, Komarnicky i Milhausen opublikowane w 2016 roku w „Canadian Journal of Human Sexuality”, przeprowadzone wśród heteroseksualnych studentów kanadyjskich uczelni, pokazało asymetrię, która wielu mężczyzn zaskakuje. Podczas ostatniego kontaktu seksualnego seks oralny partnerowi dało 59% kobiet i 52% mężczyzn. Istotniejsza jest jednak inna liczba: 26% kobiet dało seks oralny, sama go nie otrzymując — wśród mężczyzn taka sytuacja dotyczyła 10%.

To nie jest badanie na całej populacji i nie należy z niego robić wyroku na wszystkich. Pokazuje jednak mechanizm, który psuje sprawę skuteczniej niż brak techniki: jeśli kobieta ma podstawy podejrzewać, że jej gest nie wróci — albo wróci niechętnie, szybko i „z obowiązku” — seks oralny przestaje być przyjemnością, a staje się transakcją. A transakcje, w których jedna strona systematycznie dopłaca, po prostu się kończą.

Jakościowe badanie Backstrom, Armstrong i Puentes z 2012 roku („The Journal of Sex Research”, wywiady pogłębione z 43 studentkami) dorzuca drugi element układanki. Autorki opisują, jak bardzo scenariusz seksualny zależy od kontekstu relacji: w stałym związku seks oralny bywa traktowany jako oczywisty, w przygodnym kontakcie — jako negocjowalny, przez co kobiety, które go chciały, musiały być asertywne, żeby go dostać. Pojawił się też wątek kluczowy dla tego tekstu: u części kobiet początkowa niechęć do przyjmowania seksu oralnego zmieniała się pod wpływem wyraźnego entuzjazmu partnera.

Jak zacząć rozmowę, żeby nie zabrzmiała jak reklamacja

Para rozmawiająca na kanapie przy porannej kawie
Seks oralny: jak rozmawiać, żeby było go więcej 7

Najczęstszy błąd to otworzenie tematu w formie zarzutu, w najgorszym możliwym momencie — bezpośrednio po seksie, kiedy obie strony są bezbronne, a każde zdanie brzmi jak ocena występu. Kilka zasad, które realnie zmieniają przebieg takiej rozmowy:

  • Rozmawiaj poza łóżkiem. Spacer, kuchnia, samochód — kontekst, w którym nikt nie jest nagi i nikt nie musi natychmiast reagować ciałem.
  • Mów o sobie, nie o jej brakach. „Bardzo mi się podobało, kiedy…” działa; „nigdy mi nie…” zamyka temat na miesiące.
  • Bądź konkretny. „Chciałbym więcej seksu oralnego” to informacja. „Chciałbym, żeby było między nami lepiej” to mgła, z którą nikt nic nie zrobi.
  • Zapytaj o nią, zanim powiesz o sobie. Co lubi, czego nie lubi, czego nigdy nie próbowaliście, a ją ciekawi. To nie jest uprzejmość — to jedyny sposób, żeby dowiedzieć się czegoś nowego.
  • Przyjmij „nie” bez kary. Jeśli odmowa kończy się twoim milczeniem przez trzy dni, uczysz partnerkę, że szczerość jest kosztowna. Następnym razem po prostu skłamie.
  • Nie rób z tego jednorazowego szczytu. Kilka krótkich rozmów przez miesiąc daje więcej niż jedna wielka „poważna rozmowa o naszym seksie”.
Zobacz:  Seks w łazience: pozycje, bezpieczeństwo i gra wstępna pod prysznicem i w wannie

Co naprawdę stoi po drugiej stronie

Kiedy kobieta unika przyjmowania seksu oralnego, mężczyzna zwykle czyta to jako komunikat o sobie. Zwykle jest inaczej. Badania nad obrazem własnych genitaliów u kobiet — prowadzone m.in. przez zespół Debby Herbenick z Uniwersytetu Indiany, który opracował Female Genital Self-Image Scale — pokazują, że to, jak kobieta postrzega własne genitalia, wiąże się z jej funkcjonowaniem seksualnym i z podejmowanymi zachowaniami, w tym z przyjmowaniem seksu oralnego. W badaniach tą skalą pozycja dotycząca zapachu regularnie wypada najniżej ze wszystkich.

Innymi słowy: bardzo często blokadą jest wstyd i obawa przed oceną, a nie brak ochoty. Do tego dochodzi lęk, że „to trwa za długo i on się znudzi”, oraz pamięć o wcześniejszych partnerach, którzy okazali zniechęcenie — mimiką, westchnieniem, pośpiechem. Twoja reakcja jest dla niej danymi. Jeżeli przez pięć lat ktoś zbierał dowody na to, że jego ciało jest kłopotem, jedno zdanie tego nie odkręci, ale konsekwentna postawa już tak.

Warto też odwrócić perspektywę. W cytowanym wyżej badaniu z „PLOS ONE” więcej osób uznawało dane zachowanie za atrakcyjne, niż faktycznie miało je za sobą, a najwyżej oceniane były zachowania romantyczne i czułe — również przez mężczyzn. Dystans między „chciałbym” a „robimy to” bierze się więc głównie z tego, że nikt nie powiedział tego na głos.

Zgoda jest procesem, nie jednorazowym podpisem

Zgoda na seks oralny nie jest czymś, co uzyskuje się raz i można odhaczyć. Dotyczy konkretnej sytuacji, można ją wycofać w trakcie i nie wynika automatycznie z tego, że jesteście parą, że było wcześniej albo że „i tak już zaczęliśmy”. Sygnał do zatrzymania się może być werbalny albo cielesny: spięcie, odsunięcie się, milczenie. Traktuj każdy z nich poważnie i zapytaj.

Naciskanie, obrażanie się i „negocjowanie do skutku” bywa krótkoterminowo skuteczne i długoterminowo zabójcze. Kobieta, która raz zgodziła się pod presją, buduje skojarzenie seksu oralnego z przymusem — i konsekwentnie będzie go unikać. Działa też druga strona: masz pełne prawo odmówić, jeśli sam nie masz ochoty, i to również jest część tej samej umowy.

Technika: mniej akrobacji, więcej uwagi

Analiza Fredericka i współpracowników opublikowana w 2018 roku w „Archives of Sexual Behavior”, oparta na próbie ponad 52 tysięcy dorosłych Amerykanów, pokazała wyraźną różnicę: 95% heteroseksualnych mężczyzn deklarowało, że zwykle lub zawsze przeżywa orgazm podczas kontaktu seksualnego, wobec 65% heteroseksualnych kobiet. Wśród zachowań najsilniej związanych z orgazmem kobiet znalazły się stymulacja manualna genitaliów, użycie akcesoriów, otrzymywanie seksu oralnego i głębokie pocałunki — najczęściej występujące razem, a nie osobno.

Zobacz:  Dirty talk — jak mówić w łóżku, żeby działało

To ważna wskazówka praktyczna. Seks oralny rzadko działa jako wyizolowany punkt programu wciśnięty między rozbieranie a penetrację. Działa jako element dłuższej sekwencji, w której jest czas na pocałunki, dotyk i reagowanie na to, co się dzieje. Kilka rzeczy, które warto mieć z tyłu głowy:

  • Wolniej i lżej, niż podpowiada intuicja — większość mężczyzn zaczyna zbyt intensywnie.
  • Pytaj w trakcie, krótko i konkretnie: „tak dobrze?”, „mocniej?”. To nie psuje nastroju, to go buduje.
  • Powtarzalność bije kreatywność. Jeśli coś działa, rób to dalej, zamiast szukać kolejnej wariacji.
  • Zero presji na orgazm jako cel do odhaczenia — oczekiwanie „zaraz ci udowodnię, że umiem” jest odczuwalne i skutecznie blokuje.
  • Nie każdy dzień jest na to dobry. Zmęczenie, stres i pośpiech mają na to większy wpływ niż cokolwiek, co robisz językiem.

Zdrowie i higiena bez straszenia

Seks oralny bywa traktowany jako wariant „bez ryzyka”, co jest nieprawdą. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) drogą oralną można przenieść m.in. rzeżączkę, chlamydiozę, kiłę, opryszczkę i HPV — zarówno w kierunku usta–genitalia, jak i odwrotnym. Ryzyko poszczególnych zakażeń jest różne i na ogół niższe niż przy seksie waginalnym czy analnym, ale nie jest zerowe.

Rozsądne minimum wygląda tak: regularne badania w kierunku zakażeń przenoszonych drogą płciową, szczególnie przy zmianie partnerki; bariery mechaniczne (prezerwatywa, chusteczka lateksowa), jeśli nie jesteście w zamkniętym, przebadanym układzie; przerwa, kiedy ktoś ma opryszczkę wargową lub zmiany w okolicach genitaliów; szczepienie przeciw HPV, o które warto zapytać lekarza również jako dorosły mężczyzna. Do tego zdrowy rozsądek w kwestii higieny po obu stronach — prysznic przed seksem załatwia większość obaw, także tych, które twoja partnerka ma na swój temat.

Sprowadzając wszystko do jednego zdania: seksu oralnego nie „zdobywa się” techniką ani perswazją. Jest efektem ubocznym relacji, w której można powiedzieć, czego się chce, odmówić bez kary i liczyć na to, że przyjemność idzie w obie strony. To wolniejsza droga niż trik z internetu, ale jako jedyna działa dłużej niż tydzień.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Licencja na podrywanie: pewność siebie, zgoda i czytanie sygnałów

Next Post

Fantazje seksualne: poradnik dla początkujących

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next