Kardigan wraca do łask

Rozpinany sweter to doskonały sposób, żeby wyglądać cool. Wraz z powrotem mody na lata 50. i 60. przypomniano sobie o kulturze modsów (pamiętasz film „
Kardigan wraca do łask

W pigułce: Kardigan to jeden z najbardziej uniwersalnych elementów męskiej garderoby – z wojskowym rodowodem, salonową finezją i grunge'ową niedbałością naraz. O jego charakterze decydują fason, materiał i dopasowanie do sylwetki.

  • Nazwa pochodzi od Jamesa Brudenella, 7. hrabiego Cardigan, brytyjskiego oficera kawalerii z czasów wojny krymskiej; styl spopularyzowali później Coco Chanel i Kurt Cobain.
  • Charakter swetra zmieniają trzy rzeczy: kołnierz (dekolt w serek lub szalowy), zapięcie (guziki kontra zamek) i grubość splotu.
  • Na start lepszy jest kardigan zapinany na guziki – jest bardziej wszechstronny niż wersja na zamek.
  • Najpopularniejsze materiały to wełna lambswool, merino, kaszmir i bawełna; unikaj swetrów ze śladową ilością włókna naturalnego.
  • Sweter powinien podkreślać ramiona i kończyć się na linii paska; szczupłym dodaje objętości gruby splot, masywniejszym lepiej służy cieńsza dzianina i serek.
  • Pierz ręcznie lub w programie do wełny i susz na płasko; guziki zapinaj najwyżej do połowy, by uniknąć sztywnego efektu „profesorka”.

Jeśli kardigan kojarzy ci się wyłącznie z dziadkiem palącym fajkę i grającym w szachy w parku, czas odświeżyć tę wizję. Rozpinany sweter wrócił do męskiej garderoby na dobre i robi to bez kompleksów. To jeden z tych elementów, które potrafią wyglądać i swobodnie, i elegancko, w zależności od tego, co dobierzesz pod spód i na dół. Zanim jednak sięgniesz po pierwszy z brzegu model, warto wiedzieć, skąd ten ubiór się wziął i jak go nosić, żeby nie wpaść w pułapkę kostiumu z innej epoki.

Skąd wziął się kardigan? Wojskowa metryka

Nazwa kardiganu pochodzi od konkretnej osoby. To James Thomas Brudenell, 7. hrabia Cardigan (1797–1868), brytyjski oficer kawalerii, któremu przypisuje się wprowadzenie dzianinowego, zapinanego okrycia noszonego pod mundurem. Brudenell przeszedł do historii przede wszystkim jako dowódca Brygady Lekkiej Kawalerii podczas wojny krymskiej. To on poprowadził słynną szarżę pod Bałakławą 25 października 1854 roku – samobójczy frontalny atak na okopane rosyjskie pozycje artyleryjskie, w którym zginęło około 107 z 674 biorących w nim udział żołnierzy.

Z tej samej kampanii pochodzi zresztą inna część garderoby – kominiarka, czyli po angielsku „balaclava”, nazwana właśnie od miejsca bitwy. Sweter, który dziś nazywamy kardiganem, narodził się więc nie na wybiegu, lecz w błocie krymskiej zimy, jako praktyczna warstwa ocieplająca dla zmarzniętych kawalerzystów. Ta wojskowa, użytkowa metryka to powód, dla którego kardigan zawsze będzie miał w sobie coś z solidnego, męskiego ubrania, nawet w najbardziej eleganckim wydaniu.

Zobacz:  Jak dbać o buty ze skóry naturalnej?

Od fishermana do salonu mody

Dzianinowe rozpinane swetry długo pozostawały odzieżą roboczą – nosili je rybacy i ludzie pracujący na zimnie, bo grube sploty wełny dawały ciepło i nie krępowały ruchów. Przełom przyszedł w latach 20. XX wieku, gdy Coco Chanel sięgnęła po krój zapożyczony wprost z męskiej dzianiny i uczyniła z niego element kobiecej elegancji. Według powtarzanej anegdoty projektantka wolała sweter zapinany od wkładanego przez głowę, bo ten drugi psuł jej fryzurę. Tak czy inaczej, to ona zdjęła z kardiganu łatkę ubrania wyłącznie użytkowego.

Drugie życie „dziadkowego kardiganu” (grandpa cardigan) przyniosły lata 90. To wtedy Kurt Cobain założył znoszony, gruby sweter rozpinany do koszulki z nadrukiem zespołu i sfatygowanych jeansów – i z ubrania kojarzonego z emeryturą zrobił symbol nonszalancji. Ta historia tłumaczy, dlaczego kardigan jest tak elastyczny stylistycznie: ma w sobie i wojskową surowość, i salonową finezję, i grunge’ową niedbałość. Wszystko zależy od tego, w którą stronę go pociągniesz.

Fasony: kołnierz, zapięcie i krój

Zanim ocenisz materiał, zwróć uwagę na konstrukcję swetra. Trzy rzeczy zmieniają charakter kardiganu najbardziej: kołnierz, sposób zapięcia i krój.

Kołnierz

Dekolt w serek (V-neck) to wersja najbardziej uniwersalna – ładnie odsłania koszulę pod spodem i sprawdza się zarówno do biura, jak i na co dzień. Szalowy kołnierz (shawl collar) to z kolei duży, miękko zachodzący kołnierz okalający szyję i klatkę piersiową. Ten fason cieszy się popularnością od lat 20. XX wieku i zwykle ma od czterech do sześciu guzików. Wygląda bardziej dostojnie i świetnie wypada w stylizacjach smart casual, zwłaszcza w grubszych splotach.

Zapięcie

Klasyczny kardigan zapinany na guziki jest ponadczasowy i łatwo go warstwować – to bezpieczny wybór do koszuli i do bardziej formalnych zestawów. Wersja na zamek wygląda nowocześniej i bardziej sportowo, bliżej jej do bluzy niż do marynarki. Jeśli masz kupić tylko jeden kardigan, zacznij od guzików – są bardziej wszechstronne.

Krój i grubość splotu

Cienka, gładka dzianina daje sweter, który zmieścisz pod marynarkę i włożysz do biura. Gruby, mocno dziergany splot – ten najbliższy oryginalnemu „dziadkowemu” fasonowi – to ubranie na chłodne dni, raczej do luźnych zestawów niż pod garnitur. Krój powinien przylegać do sylwetki, ale nie krępować ruchów: za duży sweter wygląda jak namiot, za mały podkreśla każdy mankament.

Zobacz:  Ikona stylu: zegarek GMT

Materiały, czyli z czego zrobiony jest dobry kardigan

Skład to pierwsza rzecz, jaką warto sprawdzić, bo od niego zależy ciepło, trwałość i komfort noszenia.

  • Wełna (lambswool) – klasyka rozpinanych swetrów. Grzeje, jest oddychająca i znosi codzienne użytkowanie. To najczęstszy materiał szalowych kardiganów.
  • Merino – cienka, gładka wełna o niemal jedwabistym wykończeniu. Mniej gryzie, dobrze się układa i sprawdza się również w podróży, bo nie zagniata się tak łatwo jak grubsze sploty.
  • Kaszmir – najbardziej miękki i luksusowy z popularnych materiałów. Jest ciepły mimo niewielkiej wagi, ale wymaga delikatnego traktowania i kosztuje wyraźnie więcej.
  • Bawełna – lżejsza opcja na wiosnę i chłodniejsze letnie wieczory, kiedy wełna byłaby już za ciepła.

Domieszki włókien syntetycznych nie są wadą same w sobie – potrafią poprawić trwałość i ograniczyć rozciąganie. Warto natomiast unikać swetrów, w których naturalnego włókna jest śladowa ilość, bo szybko się mechacą i tracą fason. Przy zakupie rzuć też okiem na detale: jakość guzików, wykończenie kieszeni i równość splotu sporo mówią o tym, jak sweter zniesie kolejne sezony.

Jak dobrać kardigan do sylwetki

Uniwersalna zasada brzmi: sweter ma podkreślać ramiona i kończyć się mniej więcej na linii paska, nie niżej. Jeśli jesteś szczupły, gruby splot doda objętości i optycznie poszerzy sylwetkę – działa to na twoją korzyść. Przy masywniejszej budowie lepiej sprawdzi się cieńsza dzianina i dekolt w serek, który wydłuża tułów i nie dokłada zbędnej masy. Niezależnie od typu figury pilnuj długości rękawów (powinny kończyć się na nadgarstku) i tego, by zapięty sweter nie ciągnął się przy guzikach.

Kolor to twój wybór, ale granat, szarość i czerń niemal zawsze dobrze współgrają z resztą garderoby i ułatwiają układanie zestawów. Jeśli chcesz odejść od bezpiecznej palety, butelkowa zieleń, bordo czy stonowane wzory są dobrym pierwszym krokiem – bez ryzyka, że sweter zacznie nosić ciebie.

Z czym łączyć kardigan

  • Na luzie: kardigan, biały T-shirt, proste jeansy i sneakersy. Najprostszy zestaw, który zawsze działa – to właśnie ta „grunge’owa” linia, którą kiedyś rozsławił Cobain.
  • Smart casual: kardigan zarzucony na koszulę, do tego chinosy i skórzane buty. Dobry wybór na spotkanie, które nie wymaga marynarki, ale prosi o coś więcej niż T-shirt.
  • Zamiast marynarki: wyprasowana koszula, ciemne spodnie i kardigan w roli warstwy wierzchniej. Sprawdza się w biurach o mniej formalnym dress codzie, zwłaszcza w wersji z szalowym kołnierzem.
  • Pod kurtkę: cienki kardigan działa jak środkowa warstwa pod płaszczem czy kurtką, dokładając ciepła bez nadmiernej grubości.
Zobacz:  Zostawić czy wyrzucić?

Drobna zasada na koniec: guziki zapinaj najwyżej do połowy. Sweter spięty pod samą szyję wygląda sztywno i właśnie wtedy pojawia się efekt „profesorka”, którego większość mężczyzn chce uniknąć.

Najczęstsze błędy i jak dbać o kardigan

Pierwszy i najczęstszy błąd to rozmiar. Za duży kardigan nie wygląda jak zamierzony oversize – wygląda jak sweter pożyczony od starszego brata. Za mały z kolei opina się na guzikach i podkreśla brzuch. Szukaj kroju, który przylega, ale nie ściska.

Drugi problem to pielęgnacja. Dzianina, zwłaszcza wełniana i kaszmirowa, źle znosi pranie w wysokiej temperaturze i wirowanie. Najbezpieczniejsze jest pranie ręczne lub program do wełny i suszenie na płasko, bo powieszony mokry sweter rozciąga się pod własnym ciężarem. Mechacenie da się okiełznać golarką do ubrań – kilka minut potrafi przywrócić swetrowi świeży wygląd.

Braun Series 3 300S Czarny

Braun Series 3 300S Czarny — od 160,65 zł • porównaj 16 ofert na Ceneo.pl (link partnerski)

Ostatnia rzecz dotyczy warstw. Kardigan świetnie nadaje się do warstwowych zestawów, ale z umiarem. Gruby sweter rozpinany połączony jednocześnie z bluzą i kamizelką daje efekt nadmiaru – lepiej, żeby jedna warstwa była cienka, jeśli druga jest gruba.

Kardigan na każdą okazję

Od krymskiego pola bitwy, przez salon Coco Chanel, po sceny lat 90. – kardigan przeszedł długą drogę i za każdym razem wracał silniejszy. Jego siła tkwi w prostocie: jeden sweter potrafi obsłużyć casual, smart casual i mniej formalne biuro, jeśli tylko dobierzesz właściwy fason, materiał i krój do swojej sylwetki. To nie jest ubranie dla dziadka. To jeden z najbardziej uniwersalnych elementów, jakie możesz mieć w szafie.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Z dechą przez pustynię

Next Post

Wychłodzenie organizmu: chroń się przed mrozem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next