Tytrowanie dawki to stopniowe dochodzenie do docelowej dawki leku. Terapia zaczyna się od dawki znacznie niższej niż ta, która ma ostatecznie działać, a następnie — zwykle w odstępach kilkutygodniowych — dawka jest krok po kroku zwiększana, aż pacjent osiągnie poziom podtrzymujący. Taki schemat jest standardem w leczeniu analogami GLP-1 i wynika wprost z oficjalnych zaleceń rejestracyjnych tych leków.
Głównym powodem tytrowania jest tolerancja. Analogi GLP-1 spowalniają opróżnianie żołądka i działają na ośrodki sytości, więc organizm — zwłaszcza układ pokarmowy — potrzebuje czasu, żeby się do nich przyzwyczaić. Rozpoczęcie leczenia od razu od pełnej dawki wiązałoby się z dużo większym ryzykiem nudności, wymiotów, biegunki czy zaparć. Powolne zwiększanie dawki rozkłada proces adaptacji w czasie i sprawia, że większość osób doświadcza co najwyżej łagodnych, przemijających dolegliwości zamiast objawów, które zmuszałyby do przerwania terapii.
O tempie tytrowania decyduje wyłącznie lekarz prowadzący. Ocenia on, jak pacjent toleruje aktualną dawkę, i na tej podstawie ustala, kiedy można przejść na wyższą. Jeśli dolegliwości są nasilone, może wydłużyć czas przyjmowania niższej dawki albo cofnąć się o krok — to normalny element leczenia, a nie jego porażka.
Ważne: harmonogramu tytrowania nie wolno modyfikować na własną rękę. Samodzielne przyspieszanie zwiększania dawki, na przykład w nadziei na szybszą utratę wagi, znacząco podnosi ryzyko działań niepożądanych, a pomijanie lub wydłużanie etapów bez wiedzy lekarza może obniżyć skuteczność i bezpieczeństwo terapii. Każdą zmianę tempa należy skonsultować z lekarzem prowadzącym.