Nowy lek Eli Lilly na otyłość bije rekordy — takiej redukcji masy ciała jeszcze nie było

Nowy lek Eli Lilly na otyłość bije rekordy — takiej redukcji masy ciała jeszcze nie było

Lek, który zmienia zasady gry

Wyobraź sobie, że tracisz prawie jedną trzecią swojej masy ciała bez operacji, bez wycinania żołądka, bez leżenia na stole chirurgicznym. Brzmi jak reklama z Instagrama? Tym razem to nie bzdura — to twarde dane z badań klinicznych III fazy, czyli ostatniego etapu przed dopuszczeniem leku na rynek.

Eli Lilly, amerykański gigant farmaceutyczny i producent Mounjaro, pracuje nad retatrutydem — substancją, która w badaniu Triumph-1 dała średnią redukcję masy ciała o 28,3 proc. po 80 tygodniach stosowania. Żeby to sobie uzmysłowić: facet ważący 120 kg zrzuciłby na tym leku ponad 33 kilogramy. To wynik porównywalny z efektami chirurgii bariatrycznej, czyli operacyjnego zmniejszenia żołądka.

„Nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy takiej redukcji masy ciała” — mówi wprost Patrik Jönsson, szef Eli Lilly odpowiedzialny za działalność firmy poza Stanami Zjednoczonymi.

Jak retatrutyd wypada na tle konkurencji?

Żebyś miał punkt odniesienia, rzućmy okiem na to, co jest teraz na rynku:

  • Wegovy (Novo Nordisk) — ok. 14 proc. redukcji masy ciała po 72 tygodniach. To lek, który zrobił ogromny szum medialny i napędził modę na zastrzyki odchudzające.
  • Mounjaro (Eli Lilly) — ok. 20 proc. redukcji w tym samym czasie. Już mocny skok w górę, ponad 90 tys. Szwedów bierze go co miesiąc.
  • Retatrutyd (Eli Lilly) — 28,3 proc. po 80 tygodniach. Nowa liga.

Różnica między 14 a 28 proc. to nie jest kosmetyka. Dla kogoś, kto ciągnie na sobie dodatkowe 30-40 kg i przez to nie może normalnie trenować, biegać, grać w piłkę z synem — to różnica między „trochę schudłem” a „odzyskałem sprawność”.

Triple G — dlaczego ten lek jest skuteczniejszy?

Nie musisz być farmaceutą, żeby to zrozumieć. Chodzi o receptory — punkty w organizmie, które reagują na hormony kontrolujące apetyt, sytość i metabolizm.

  • Wegovy aktywuje jeden receptor.
  • Mounjaro aktywuje dwa receptory.
  • Retatrutyd aktywuje trzy receptory — wszystkie zaczynają się na literę „G”, stąd przydomek „Triple G”.
Zobacz:  GLP-1 a testosteron: czy chudnięcie na leku obniża poziom hormonu

Więcej receptorów oznacza silniejszy sygnał do mózgu: „hej, jesteś najedzony, nie potrzebujesz już tego drugiego burgera”. To uproszczenie, ale oddaje sedno sprawy. W badaniach porównawczych retatrutyd daje lepsze wyniki zarówno w redukcji masy ciała, jak i w kontroli poziomu cukru we krwi u pacjentów z cukrzycą typu 2.

Kiedy będzie dostępny?

Nie jutro — ale bliżej niż myślisz. Eli Lilly planuje złożyć kompletne dokumenty rejestracyjne w amerykańskiej FDA (Agencji ds. Żywności i Leków) w pierwszym kwartale 2027 roku. Po złożeniu wniosku FDA potrzebuje od 3 do 12 miesięcy na wydanie decyzji.

Wniosek do europejskiej EMA (Europejskiej Agencji Leków) ma trafić krótko po tym amerykańskim. W optymistycznym scenariuszu lek mógłby być dostępny w Europie w 2028 roku.

W Polsce? Tu już zaczyna się loteria z refundacją i decyzjami NFZ. Patrząc na to, jak długo trwało wprowadzenie Wegovy i Mounjaro na nasz rynek, raczej nie licz na szybki dostęp. Ale sam fakt, że taka substancja istnieje i przechodzi badania kliniczne — to sygnał, że za kilka lat opcje dla facetów walczących z otyłością będą zupełnie inne niż dziś.

Co to znaczy dla ciebie, jeśli trenujesz?

Zanim zaczniesz myśleć „super, wezmę zastrzyk i będę jak z okładki” — poczekaj. Te leki nie są zamiennikiem treningu i diety. Są narzędziem medycznym dla ludzi z otyłością, czyli BMI powyżej 30. Ale mają realne implikacje dla świata fitness:

Łatwiejszy start dla naprawdę ciężkich facetów. Jeśli ważysz 130-150 kg, wejście na siłownię to ogromna bariera — fizyczna i psychiczna. Kolana bolą, kręgosłup protestuje, na bieżni wytrzymujesz trzy minuty. Zrzucenie pierwszych 20-30 kg lekiem może otworzyć drzwi do normalnego treningu. To nie oszustwo — to narzędzie, które pozwala w ogóle zacząć.

Mniej kontuzji. W badaniu Triumph-4 u uczestników z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego, którzy przyjmowali retatrutyd, zaobserwowano znaczące zmniejszenie bólu. Jeśli twoje kolana wyglądają jak po 20 latach maratonu, a masz dopiero 35 lat i 110 kg — redukcja masy ciała dosłownie ratuje ci stawy.

Zobacz:  Prokrastynacja: dlaczego odkładasz zadania i jak to przerwać

Ale jest haczyk. Większość pacjentów, którzy przestają brać leki na odchudzanie, ponownie przybiera na wadze. Patrik Jönsson z Eli Lilly mówi wprost: otyłość jest chorobą przewlekłą i powinna być leczona przewlekle. Owszem, badania pokazują, że zmniejszenie dawki (np. z 15 mg do 5 mg) pozwala utrzymać wagę — ale to nadal oznacza stałe branie leku.

Nie ma drogi na skróty — ale są lepsze narzędzia

Bądźmy szczerzy: żaden zastrzyk nie zbuduje ci mięśni. Żaden lek nie nauczy cię jeść 2 g białka na kilogram masy ciała. Żadna tabletka nie zastąpi 4 treningów siłowych w tygodniu.

Ale retatrutyd i cała nowa generacja leków na otyłość zmienia jedną fundamentalną rzecz: daje szansę ludziom, dla których „jedz mniej, ćwicz więcej” to zdanie równie przydatne jak „po prostu bądź wysoki”.

Otyłość kosztuje — i nie chodzi tu tylko o pieniądze, choć te koszty też są kolosalne (ponad 100 mld koron rocznie w samej Szwecji, licząc koszty bezpośrednie i pośrednie leczenia). Chodzi o jakość życia, o stawy, o serce, o testosteron, który spada przy dużej ilości tkanki tłuszczowej, o prostatę, o sen, o libido. Każdy facet, który zmagał się z poważną nadwagą, wie, że to wpływa na wszystko.

Wyścig farmaceutów — kto wygra?

Na rynku leków na otyłość toczy się wojna dwóch gigantów. Novo Nordisk pierwszy wprowadził Wegovy na rynek w 2021 roku i miał ponad dwa lata przewagi. Ale Eli Lilly z Mounjaro i retatrutydem zdecydowanie przejęło inicjatywę. Firma jest obecnie warta pięciokrotnie więcej niż Novo Nordisk i ponad czterokrotnie więcej niż AstraZeneca. W ciągu ostatnich 12 miesięcy samo Mounjaro wygenerowało ponad 300 mld koron szwedzkich przychodów.

Patrik Jönsson tłumaczy przewagę Eli Lilly prosto: „Mamy inny mechanizm działania — dwa agonisty zamiast jednego. W badaniach porównawczych obserwujemy lepszy wpływ na długoterminowy poziom cukru we krwi, a także znacząco większą redukcję masy ciała.” Z retatrutydem i jego trzema agonistami ta przewaga ma się jeszcze pogłębić.

Zobacz:  Abradab: najważniejsza jest szczerość

Firma inwestuje ok. 25 proc. swoich przychodów w badania i rozwój. Ich portfolio to nie tylko leki na otyłość — Eli Lilly pracuje też nad lekiem na Alzheimera (Kisunla, zatwierdzony w UE), w który zainwestowali blisko 10 mld dolarów przez trzy dekady.

Podsumowanie — co z tego wynika?

Retatrutyd to nie cudowna pigułka i nie zastąpi zdrowego stylu życia. Ale 28,3 proc. redukcji masy ciała bez operacji to wynik, którego jeszcze kilka lat temu nikt by się nie spodziewał. Jeśli Eli Lilly dotrze do mety z rejestracją — a na to się zanosi — za 2-3 lata lekarze będą mieli w ręku narzędzie porównywalne z chirurgią bariatryczną, tyle że bez skalpela.

Dla facetów, którzy od lat walczą z wagą i nie mogą przez to normalnie trenować — to może być game changer. Nie dlatego, że lek załatwi sprawę sam. Ale dlatego, że może pomóc zejść do poziomu, na którym trening i dieta w końcu zaczynają dawać realne efekty.

Share this article
Shareable URL
Prev Post

600 osób traci pracę, odprawy do 400 tys. zł — jak przygotować się na zwolnienie grupowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next