Ponad połowa osób stosujących leki z grupy GLP-1 — zastrzyki na cukrzycę i otyłość, takie jak semaglutyd czy tirzepatyd — zgłasza, że terapia wpłynęła na ich życie seksualne. Kierunek jest jednak podzielony: 18 proc. mówi o wzroście pożądania, 16 proc. o spadku. Mężczyźni raportują takie zmiany mniej więcej dwa razy częściej niż kobiety. Badacze wciąż nie potrafią rozdzielić wpływu samych leków od efektów chudnięcia i skutków ubocznych.
Co pokazały badania
Liczby pochodzą z sondażu Kinsey Institute z 2025 roku. Poza pożądaniem pytano też o sprawność seksualną: 16 proc. badanych uznało, że się poprawiła, 12 proc. — że pogorszyła. To ankieta oparta na deklaracjach, więc pokazuje skalę zjawiska, a nie jego przyczynę. W tle rośnie sama popularność tych leków: w USA liczba stosujących je osób od 2024 roku się poczwórniła.
Dowodów klinicznych jest mało i nie układają się w jedną odpowiedź. W obserwacyjnym badaniu z 2025 roku osoby przyjmujące semaglutyd częściej otrzymywały nowe rozpoznanie zaburzeń erekcji albo lek na nie — ale to korelacja, nie dowód przyczyny. Z kolei cztery tygodnie dulaglutydu nie zmieniły pożądania (mała próba), a jego długie stosowanie wiązało się z nieco niższym ryzykiem umiarkowanych i ciężkich zaburzeń erekcji — tylko że to badanie finansowała firma Eli Lilly, producent leków z tej grupy. Liraglutyd, semaglutyd i tirzepatyd wrzuca się do jednego worka „GLP-1”, choć nie są identyczne, więc wyniku dla jednego nie wolno przenosić na pozostałe.
„Nic, co dotąd pojawiło się w literaturze naukowej, nie pokazuje, że leki z grupy GLP-1 rzeczywiście powodują zmiany pożądania czy zaburzenia erekcji w tej populacji” — mówi dr Marsha Novick, lekarka medycyny rodzinnej i specjalistka leczenia otyłości. Do rozstrzygnięcia potrzebne są badania prospektywne, czyli obserwujące pacjentów od startu terapii, a takich praktycznie nie ma.
Dlaczego u jednych w górę, u innych w dół
Za wzrostem stoi metabolizm. Otyłość i zaburzenia metaboliczne obniżają testosteron i psują erekcję, a GLP-1 może poziom testosteronu podnosić. Razem ze spadkiem masy ciała poprawia się praca naczyń krwionośnych i sygnalizacja tlenku azotu — ten sam mechanizm, który odpowiada za erekcję. Dochodzi do tego więcej energii i lepsze zdanie o własnym ciele, a to realnie przekłada się na ochotę i inicjatywę. Więcej o tym, co te leki robią z ciałem faceta, znajdziesz w przewodniku po GLP-1.
Za spadkiem najczęściej stoi proza: nudności, zmęczenie, bóle głowy, niestrawność i biegunka to typowe skutki uboczne, a przy nich nikt nie czuje się seksownie. Druga hipoteza jest ciekawsza — te leki tłumią „szum jedzeniowy”, wpływając na układ nagrody w mózgu, więc zasadne jest pytanie, czy przy okazji nie przykręcają też zainteresowania seksem. Badania na zwierzętach pokazują zmiany w zachowaniach związanych z nagrodą, ale używają dawek i sposobów podania innych niż u ludzi, a myszy nie da się zapytać o libido. Matthew Miller, 37-letni pielęgniarz praktyk, opisuje spadek pożądania w ciągu czterech tygodni od startu tirzepatydu i sześciu od semaglutydu — wrócił do normy po ustabilizowaniu dawki podtrzymującej.
Erekcja i pożądanie to dwa różne układy
„Pożądanie i erekcja są powiązane, ale to różne systemy — pożądanie mieszka głównie w mózgu: to motywacja, hormony, nastrój, energia i to, jak układa się w relacji. Erekcja to przede wszystkim hydraulika i instalacja elektryczna, czyli zdrowe naczynia i nerwy, z mózgiem jako włącznikiem” — tłumaczy dr Jay Luthar, internista i założyciel kliniki Lutanen Health. Dlatego da się mieć mocniejsze erekcje i jednocześnie mniejszą ochotę na seks.
Kardiolog dr Evan Appelbaum opisuje dwóch pacjentów, którzy schudli po około 18 kg: u jednego pożądanie i erekcje wystrzeliły, u drugiego ochota zgasła, choć erekcje działały, a testosteron się nie zmienił. Osobny wątek to orgazm — analiza zgłoszeń o działaniach niepożądanych do FDA z 2025 roku wyłapała skargi dotyczące orgazmu, ale nie udało się ustalić, czy winne są leki. Appelbaum dodaje, że część jego pacjentów opisuje stępioną intensywność orgazmu albo orgazm opóźniony i wymagający wysiłku.
Co z tego dla ciebie
- Powiedz o tym lekarzowi, który wypisał lek. Konkretnie: kiedy zmiana się zaczęła i czy nasilała się przy zwiększaniu dawki. To informacja diagnostyczna, nie wstyd.
- Nowy problem z erekcją traktuj jako sygnał, nie wstydliwy detal. Potrafi być ostrzeżeniem o niskim testosteronie albo chorobie sercowo-naczyniowej; w rachunku są też tarczyca, alkohol, stres i sytuacja w relacji.
- Nie kombinuj z dawkami sam. U części pacjentów wystarczyło wolniejsze zwiększanie dawki, jej obniżenie, uzupełnienie niedoborów albo leczenie niskiego testosteronu — bez rezygnacji z terapii.
- Sprawdź też sen i nastrój. Jedno i drugie ciągnie libido w dół niezależnie od leku, a przy szybkim chudnięciu łatwo oba zaniedbać.



