Dieta paleo: zdrowy i szczupły jak jaskiniowiec?

Chcesz w przyszłości uchronić się przed otyłością i chorobami? Są tacy, którzy twierdzą, że aby to osiągnąć, trzeba sięgnąć do przeszłości. I to solidnie, bo aż do paleolitu. Czy naprawdę trzeba jeść jak jaskiniowiec, żeby mieć płaski brzuch i zdrowe serce?
Dieta paleo: zdrowy i szczupły jak jaskiniowiec?

W pigułce: Dieta paleo wycina zboża, nabiał i strączki w imię powrotu do menu przodków — tyle że jednego paleolitycznego menu nigdy nie było. Krótkoterminowo pomaga schudnąć, w jedynym dwuletnim badaniu przewaga nad zwykłą zdrową dietą zniknęła.

  • Mit „jedliśmy tak jak jaskiniowcy” jest antropologicznie słaby: w 229 społecznościach łowiecko-zbierackich węglowodany dostarczały od ok. 3 do 50% energii, zależnie od środowiska (Ströhle i Hahn, 2011).
  • Rośliny wykluczane z paleo były jedzone w paleolicie — 55 taksonów roślin jadalnych sprzed 780 tys. lat (PNAS 2016), mielenie roślin ok. 30 tys. lat temu (PNAS 2010), tłuczone strączki w potrawach z jaskiń Franchthi i Shanidar (Antiquity 2022).
  • Krótkoterminowo paleo działa: 2,3 kg w 3 tygodnie przy spadku podaży energii o 36% (Österdahl, 2008) i mniejszy obwód talii w metaanalizie 4 badań (Manheimer, 2015) — ale krytycy wykazali, że 4 z 6 wyników nie były istotne.
  • Długoterminowo przewaga znika: w dwuletnim badaniu u kobiet po menopauzie różnica w masie tłuszczowej wobec diety zgodnej z zaleceniami zanikła po 24 miesiącach (Mellberg, 2014).
  • Koszt jest policzalny: o 292 mg mniej wapnia dziennie (Genoni, 2016) i wyraźnie mniej skrobi opornej u długoletnich paleowców, z innym mikrobiomem i wyższym TMAO (Genoni, 2020).
  • Wersja rozsądna: zatrzymaj nieprzetworzone jedzenie i dużo warzyw, ale zostaw nabiał fermentowany i strączki — to najprostszy sposób na wapń i 25–29 g błonnika dziennie.

Dieta paleo — co to właściwie jest

Dieta paleo (paleolityczna, „dieta jaskiniowca”) opiera się na jednym założeniu: człowiek jest przystosowany do jedzenia sprzed rewolucji rolniczej, a produkty, które weszły do menu dopiero po niej, są dla organizmu obce. Dlatego z talerza znikają zboża, nabiał, rośliny strączkowe, cukier i żywność wysoko przetworzona. Zostaje to, co teoretycznie dało się upolować, złowić, wykopać albo zebrać.

  • Na talerzu: mięso, ryby i owoce morza, jaja, warzywa, owoce, orzechy i pestki, tłuszcze takie jak oliwa czy awokado
  • Poza talerzem: wszystkie zboża (pszenica, żyto, owies, ryż), nabiał, nasiona roślin strączkowych, cukier dodany, oleje rafinowane, żywność przetworzona

Efekt uboczny takiego zestawu jest przewidywalny: mniej węglowodanów, więcej białka i tłuszczu, dużo warzyw i praktycznie zero produktów z długim składem na etykiecie. I to właśnie ta arytmetyka — a nie ewolucja — odpowiada za większość efektów, które ludzie przypisują paleo. Zaraz do tego wrócimy.

„Jedliśmy tak jak nasi przodkowie” — najsłabszy punkt całej koncepcji

Marketingowa siła paleo leży w opowieści o powrocie do naturalnego menu gatunku. Problem w tym, że jednego paleolitycznego menu nigdy nie było. Alexander Ströhle i Andreas Hahn z Uniwersytetu w Hanowerze przeliczyli dane etnograficzne dla 229 społeczności łowiecko-zbierackich i pokazali, że udział węglowodanów w ich diecie mieścił się w przedziale od około 3 do 50 procent energii — zależnie od szerokości geograficznej i środowiska (Nutrition Research, 2011). Ludy tundry i tajgi jadły węglowodanów śladowo, mieszkańcy pustyń i sawann — kilkakrotnie więcej. To nie jest jeden wzorzec żywieniowy. To rozrzut tak szeroki, że mieszczą się w nim diety, które dziś nazwalibyśmy skrajnie różnymi.

Nawet rekonstrukcja, na którą powołują się zwolennicy paleo, nie daje jednej liczby. Loren Cordain, badacz, który spopularyzował tę dietę, wraz z Janette Brand Miller i S. Boydem Eatonem oszacował w American Journal of Clinical Nutrition (2000), że u łowców-zbieraczy białko dostarczało 19–35 procent energii, a węglowodany 22–40 procent. To przedziały, nie przepis.

Gorzej dla mitu: archeologia od lat pokazuje, że rośliny „zakazane” w paleo były w paleolicie jedzone. Na stanowisku Gesher Benot Ya’aqov w Izraelu zespół Yoela Melameda opisał zbiór 55 taksonów roślin jadalnych — nasion, owoców, orzechów i podziemnych organów spichrzowych — sprzed 780 tysięcy lat, przetwarzanych między innymi z użyciem ognia (PNAS, 2016). Anna Revedin i współpracownicy znaleźli na narzędziach do rozcierania z trzech stanowisk w Europie ziarna skrobi wskazujące, że mielenie roślin i prawdopodobnie wyrób mąki były praktykowane już około 30 tysięcy lat temu, na długo przed rolnictwem (PNAS, 2010).

Najbardziej ironiczny jest przypadek strączków. Ceren Kabukcu i zespół przebadali zwęglone resztki potraw z jaskiń Franchthi w Grecji i Shanidar w Iraku i stwierdzili, że tłuczone nasiona roślin strączkowych były częstym składnikiem paleolitycznych dań (Antiquity, 2022). Czyli grupa produktów wykluczana z paleo jako „nienaturalna” jest udokumentowana w realnej kuchni paleolitu.

Do tego dochodzi biologia. Liczba kopii genu AMY1, kodującego amylazę ślinową, różni się między populacjami i jest wyższa tam, gdzie tradycyjna dieta zawierała więcej skrobi (Perry i in., Nature Genetics, 2007) — nasz genom nie jest zamrożony w plejstocenie. Podobnie zdolność trawienia laktozy w wieku dorosłym: analiza Richarda Eversheda i wielkiego zespołu opublikowana w Nature (2022) wiąże jej rozpowszechnienie w Europie z tysiącami lat mleczarstwa. Ewolucja żywieniowa człowieka nie zatrzymała się 10 tysięcy lat temu.

Zobacz:  Poznaj dietę pudełkową Sport PRO – idealne wsparcie dla Twojego treningu!

Wniosek: paleo można obronić jako sensowny zestaw praktycznych reguł. Nie da się go obronić jako odtworzenia „diety, do której zostaliśmy stworzeni”, bo taka dieta w liczbie pojedynczej nie istniała.

Co naprawdę mówią badania o efektach diety paleo

Tu obraz jest znacznie mniej efektowny niż w internecie, ale też nie zerowy. Krótkoterminowo paleo zwykle działa.

W trzytygodniowym pilotażu M. Österdahl i współpracowników z Instytutu Karolinska (European Journal of Clinical Nutrition, 2008) uczestnicy schudli średnio 2,3 kg, spadło im ciśnienie skurczowe o 3 mm Hg — ale podaż energii spadła o 36 procent. To kluczowa informacja: ludzie nie schudli dlatego, że jedli „jak przodkowie”, tylko dlatego, że wycięcie trzech dużych kategorii produktów automatycznie wpycha w deficyt kaloryczny. W czterotygodniowym badaniu z randomizacją Angeli Genoni (Nutrients, 2016) grupa paleo straciła około 2 kg więcej niż grupa jedząca zgodnie z australijskimi zaleceniami, ale między grupami nie było różnic w markerach metabolicznych i sercowo-naczyniowych.

Najczęściej cytowana metaanaliza — Eric Manheimer i wsp., American Journal of Clinical Nutrition (2015) — objęła zaledwie 4 badania z randomizacją i 159 uczestników z komponentami zespołu metabolicznego. Wyszła krótkoterminowa przewaga paleo nad dietami opartymi na krajowych zaleceniach: obwód talii mniejszy o 2,38 cm i trójglicerydy niższe o 0,40 mmol/l.

I tu zaczyna się część, którą entuzjaści pomijają. Tanis R. Fenton i Carol J. Fenton z University of Calgary opublikowały w tym samym czasopiśmie krytykę (2016), w której punktują, że 4 z 6 raportowanych wyników miały przedziały ufności obejmujące brak efektu, a wielkość pozostałych różnic była zbyt mała, by miała znaczenie kliniczne. Ich zarzut nie brzmi „paleo szkodzi”, tylko: dowody są słabe, a wnioski w streszczeniu zostały przesadzone.

A co po roku i po dwóch latach?

To najważniejsze pytanie i zarazem to, na które paleo wypada najgorzej. Zespół C. Mellberg z Uniwersytetu w Umeå przeprowadził dwuletnie badanie z randomizacją u 70 otyłych kobiet po menopauzie, porównując dietę paleo z dietą zgodną z nordyckimi zaleceniami żywieniowymi (European Journal of Clinical Nutrition, 2014). Po 6 miesiącach paleo wygrywało wyraźnie: większy spadek masy tłuszczowej i obwodu talii. Po 24 miesiącach przewaga w pomiarach antropometrycznych zniknęła — obie grupy wylądowały w podobnym miejscu. Utrzymała się jedynie większa poprawa trójglicerydów. Autorzy odnotowali też, że przestrzeganie założeń diety w grupie paleo było słabe.

To dokładnie ten sam wzorzec, który widać przy większości diet eliminacyjnych: szybki start, potem regresja do średniej. Przewagą nie jest paleolityczna magia, tylko to, jak długo jesteś w stanie tak jeść.

Gdzie paleo realnie kuleje: wapń, błonnik i jelita

Dieta eliminacyjna zawsze ma koszt, a w paleo koszt jest przewidywalny, bo wynika wprost z listy zakazów.

Wapń. Usunięcie nabiału bez świadomego zastąpienia go czymś innym po prostu obniża podaż wapnia. Österdahl i wsp. wprost wymienili wapń jako niekorzystny efekt swojej interwencji. W badaniu Genoni z 2016 roku różnica była policzona: grupa paleo spożywała o 292 mg wapnia dziennie mniej niż grupa jedząca zgodnie z oficjalnymi zaleceniami. Przy diecie prowadzonej miesiącami to nie jest niuans, zwłaszcza jeśli masz w rodzinie osteoporozę albo trenujesz sporty obciążeniowe.

Błonnik i skrobia oporna. Zboża i strączki są głównym źródłem błonnika w typowej diecie. Ta sama grupa badawcza sprawdziła, co się dzieje u osób stosujących paleo dłużej niż rok (European Journal of Nutrition, 2020). Spożycie skrobi opornej wynosiło 2,62 g dziennie u ściśle przestrzegających i 1,26 g u częściowo przestrzegających, wobec 4,48 g w grupie kontrolnej. Skład mikrobioty jelitowej różnił się istotnie, z większą liczebnością bakterii z rodzaju Hungatella, a stężenie TMAO w surowicy — metabolitu wiązanego z ryzykiem sercowo-naczyniowym — było wyższe u najściślej stosujących paleo i odwrotnie skorelowane ze spożyciem produktów pełnoziarnistych. Autorzy kończą wnioskiem, że dla zdrowia jelit i serca potrzebna jest różnorodność źródeł błonnika, w tym pełne ziarno.

Warto to zestawić z tym, co wiemy o wykluczanych grupach. Przegląd Andrew Reynoldsa i wsp. w The Lancet (2019), obejmujący blisko 135 milionów osobolat z badań prospektywnych, wykazał, że największa redukcja ryzyka zgonu, chorób serca, udaru, cukrzycy typu 2 i raka jelita grubego przypada na spożycie 25–29 g błonnika dziennie, a produkty pełnoziarniste dają podobny obraz. Umbrella review dotyczący nasion roślin strączkowych (Viguiliouk i wsp., Advances in Nutrition, 2019) wiąże ich wyższe spożycie z niższą zapadalnością na choroby sercowo-naczyniowe — przy czym autorzy sami oceniają pewność dowodów jako niską.

Zobacz:  Obiad z dużą ilością białka: 3 przepisy

Innymi słowy: paleo wycina dwie grupy produktów, dla których istnieją dane sugerujące korzyść, i robi to na podstawie argumentu ewolucyjnego, który — jak widzieliśmy wyżej — nie broni się historycznie.

Dla kogo paleo jest złym pomysłem

To nie jest dieta neutralna. Zanim ją odpalisz, sprawdź, czy nie jesteś w jednej z tych grup:

  • Masz obniżoną gęstość mineralną kości, osteoporozę w rodzinie albo jesteś po 50. Długotrwałe ograniczenie wapnia bez sensownego zamiennika to policzalne ryzyko.
  • Trenujesz wytrzymałościowo lub dużo objętościowo. Niska podaż węglowodanów przy dużych objętościach treningowych odbija się na jakości jednostek i regeneracji. Jeśli już, to w wersji z dużą ilością owoców, batatów i innych warzyw skrobiowych.
  • Masz problemy jelitowe albo zespół jelita drażliwego. Radykalna zmiana profilu błonnika potrafi objawy pogorszyć, nie poprawić — to wymaga prowadzenia przez dietetyka, nie eksperymentu na własną rękę.
  • Chorujesz przewlekle, bierzesz leki lub masz problemy z nerkami. Wysoka podaż białka i zmiana diety mogą kolidować z leczeniem. Konsultacja lekarska nie jest tu formalnością.
  • Masz za sobą zaburzenia odżywiania. Dieta zbudowana wokół listy produktów „zakazanych” i moralizującej narracji jest w tej sytuacji ryzykowna.
  • Twój budżet jest napięty. Zamiana kaszy i strączków na mięso, ryby i orzechy podnosi koszt koszyka, a paleo „na tanio” zwykle kończy się monotonią.

Co warto z paleo wziąć, jeśli chcesz spróbować

Najuczciwsze podsumowanie brzmi tak: paleo działa w takim zakresie, w jakim jest po prostu dietą opartą na nieprzetworzonym jedzeniu. Więcej warzyw, więcej białka, mniej cukru i produktów z fabryki — to część, która ma poparcie w danych i nie wymaga ewolucyjnej mitologii. Reszta, czyli zakaz nabiału i strączków, to koszt bez wyraźnej korzyści.

Jeśli chcesz przetestować ten styl jedzenia, sensowniejsza jest wersja rozluźniona:

  • Trzon talerza: mięso, ryby, jaja, warzywa, owoce, orzechy, dobre tłuszcze — bez limitowania warzyw.
  • Zostaw nabiał fermentowany (jogurt naturalny, kefir, ser) jako źródło wapnia i białka, albo świadomie zaplanuj wapń z innych źródeł: sardynek z ośćmi, nasion sezamu, migdałów, zielonych warzyw liściastych, wód wysokozmineralizowanych.
  • Zostaw strączki i pełne ziarno przynajmniej kilka razy w tygodniu — to najprostszy sposób, żeby dobić do 25–29 g błonnika dziennie.
  • Realnie wycinaj to, co warto wycinać: cukier dodany, słodkie napoje, przekąski i dania gotowe.
  • Daj sobie 8–12 tygodni i mierz konkrety: masę ciała, obwód talii, samopoczucie, jakość treningów. Nie „poziom stanu zapalnego” z internetu.

Na talerzu to nie jest wysiłek. Śniadanie: jajka z warzywami i awokado zamiast płatków. Obiad: pieczony łosoś albo pierś z indyka, do tego batat i porcja warzyw z oliwą. Kolacja: sałatka z kurczakiem, rukolą, papryką i pestkami dyni. Zamiast pieczywa — plaster pieczonego batata albo liść sałaty jako wrap; zamiast makaronu — cukinia pokrojona w paski. Zamiast sosu z torebki — zblendowane awokado z ziołami i cytryną. Kilka takich zamian robi z tygodnia „prawie paleo”, bez robienia z jedzenia religii.

Werdykt

Dieta paleo nie jest oszustwem, ale sprzedaje się pod fałszywą etykietą. Historia o powrocie do jednego, naturalnego menu gatunku nie wytrzymuje zderzenia z danymi — diety paleolityczne były skrajnie zróżnicowane, zawierały rośliny skrobiowe i strączki, a nasz genom zdążył się od tamtego czasu zmienić.

Krótkoterminowo paleo pomaga schudnąć i poprawia część parametrów, głównie dlatego, że wycina przetworzoną żywność i wpycha w deficyt kaloryczny. Długoterminowo, w jedynym dwuletnim badaniu z randomizacją, przewaga nad zwykłą dietą zgodną z zaleceniami zniknęła. A po drodze płacisz konkretną cenę: mniej wapnia, mniej błonnika i skrobi opornej, inny mikrobiom. Jeśli lubisz ten sposób jedzenia — świetnie, tylko zostaw sobie jogurt i soczewicę. Jaskiniowiec by ci wybaczył.

Źródła:

  • Udział węglowodanów w dietach łowców-zbieraczy wahał się od ok. 3 do 50% energii w 229 społecznościach — nie było jednego wzorca paleolitycznego — Ströhle A, Hahn A. Diets of modern hunter-gatherers vary substantially in their carbohydrate content depending on ecoenvironments. Nutr Res. 2011;31(6):429-35. PMID 21745624
  • Rekonstrukcja makroskładników diet łowiecko-zbierackich: białko 19–35% energii, węglowodany 22–40% energii (przedziały, nie jedna wartość) — Cordain L, Brand Miller J, Eaton SB i in. Plant-animal subsistence ratios and macronutrient energy estimations in worldwide hunter-gatherer diets. Am J Clin Nutr. 2000;71(3):682-92. PMID 10702160
  • 55 taksonów roślin jadalnych (nasiona, owoce, orzechy, podziemne organy spichrzowe) sprzed 780 tys. lat, przetwarzanych m.in. z użyciem ognia — Melamed Y, Kislev ME, Geffen E i in. The plant component of an Acheulian diet at Gesher Benot Ya'aqov, Israel. PNAS. 2016;113:14674-14679. PMID 27930293
  • Mielenie roślin i prawdopodobnie produkcja mąki były praktykowane w Europie już ok. 30 tys. lat temu, przed rolnictwem — Revedin A, Aranguren B, Becattini R i in. Thirty thousand-year-old evidence of plant food processing. PNAS. 2010;107(44):18815-9. PMID 20956317
  • Tłuczone nasiona roślin strączkowych były częstym składnikiem paleolitycznych potraw (Franchthi, Shanidar) — Kabukcu C, Hunt C, Hill E i in. Cooking in caves: Palaeolithic carbonised plant food remains from Franchthi and Shanidar. Antiquity. 2022;97:12-28. doi 10.15184/aqy.2022.143
  • Liczba kopii genu amylazy ślinowej AMY1 jest wyższa w populacjach o tradycyjnie wysokiej podaży skrobi — genom człowieka zmieniał się wraz z dietą — Perry GH, Dominy NJ, Claw KG i in. Diet and the evolution of human amylase gene copy number variation. Nat Genet. 2007;39(10):1256-60. PMID 17828263
  • Rozpowszechnienie tolerancji laktozy u dorosłych Europejczyków to niedawna adaptacja związana z tysiącami lat mleczarstwa — Evershed RP, Davey Smith G, Roffet-Salque M i in. Dairying, diseases and the evolution of lactase persistence in Europe. Nature. 2022;608(7922):336-345. PMID 35896751
  • 3 tygodnie diety paleo: spadek masy ciała o 2,3 kg i ciśnienia skurczowego o 3 mm Hg, przy spadku podaży energii o 36%; wapń wskazany jako efekt niekorzystny — Österdahl M, Kocturk T, Koochek A, Wändell PE. Effects of a short-term intervention with a paleolithic diet in healthy volunteers. Eur J Clin Nutr. 2008;62(5):682-5. PMID 17522610
  • 4-tygodniowe RCT: grupa paleo schudła o 1,99 kg więcej, ale bez różnic w markerach metabolicznych i sercowo-naczyniowych; spożycie wapnia niższe o 292 mg/dobę — Genoni A, Lyons-Wall P, Lo J, Devine A. Cardiovascular, Metabolic Effects and Dietary Composition of Ad-Libitum Paleolithic vs. Australian Guide to Healthy Eating Diets: A 4-Week Randomised Trial. Nutrients. 2016;8(5):314. PMID 27223304
  • Metaanaliza 4 RCT (159 osób): krótkoterminowa przewaga paleo w obwodzie talii (-2,38 cm) i trójglicerydach (-0,40 mmol/l) nad dietami wg krajowych zaleceń — Manheimer EW, van Zuuren EJ, Fedorowicz Z, Pijl H. Paleolithic nutrition for metabolic syndrome: systematic review and meta-analysis. Am J Clin Nutr. 2015;102(4):922-32. PMID 26269362
  • Krytyka powyższej metaanalizy: 4 z 6 wyników miały przedziały ufności obejmujące brak efektu, a różnice były zbyt małe, by miały znaczenie kliniczne — Fenton TR, Fenton CJ. Paleo diet still lacks evidence. Am J Clin Nutr. 2016;104(3):844. PMID 27587607
  • Dwuletnie RCT u 70 otyłych kobiet po menopauzie: przewaga paleo nad dietą wg nordyckich zaleceń wyraźna po 6 miesiącach, ale w pomiarach antropometrycznych zniknęła po 24 miesiącach; przestrzeganie diety w grupie paleo było słabe — Mellberg C, Sandberg S, Ryberg M i in. Long-term effects of a Palaeolithic-type diet in obese postmenopausal women: a 2-year randomized trial. Eur J Clin Nutr. 2014;68(3):350-7. PMID 24473459
  • Osoby stosujące paleo ponad rok spożywały mniej skrobi opornej (2,62 i 1,26 vs 4,48 g/d), miały inny skład mikrobioty (więcej Hungatella) i wyższe stężenie TMAO, odwrotnie skorelowane ze spożyciem pełnego ziarna — Genoni A, Christophersen CT, Lo J i in. Long-term Paleolithic diet is associated with lower resistant starch intake, different gut microbiota composition and increased serum TMAO concentrations. Eur J Nutr. 2020;59(5):1845-1858. PMID 31273523
  • Największa redukcja ryzyka zgonu, chorób serca, udaru, cukrzycy typu 2 i raka jelita grubego przy spożyciu 25–29 g błonnika dziennie; podobny obraz dla produktów pełnoziarnistych — Reynolds A, Mann J, Cummings J i in. Carbohydrate quality and human health: a series of systematic reviews and meta-analyses. Lancet. 2019;393(10170):434-445. PMID 30638909
  • Wyższe spożycie nasion roślin strączkowych wiąże się z niższą zapadalnością na choroby sercowo-naczyniowe (pewność dowodów oceniona jako niska) — Viguiliouk E, Glenn AJ, Nishi SK i in. Associations between Dietary Pulses Alone or with Other Legumes and Cardiometabolic Disease Outcomes: An Umbrella Review and Updated Systematic Review. Adv Nutr. 2019;10(Suppl_4):S308-S319. PMID 31728500
Zobacz:  Zainwestuj 6 minut w swój sześciopak
Share this article
Shareable URL
Prev Post

Jazda na rowerze: wyciśnij sto procent z mięśni

Next Post

Kawa a nawodnienie – czy kawa odwadnia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next