GLP-1 i leki na ADHD: co mówi nauka

16706

W pigułce: ADHD i otyłość to populacje, które mocno na siebie nachodzą — coraz więcej osób bierze więc lek na ADHD i analog GLP-1 naraz, z dwóch różnych powodów. Część z nich zgłasza po GLP-1 spokojniejszą głowę i lepszą kontrolę impulsów, ale to na razie wyłącznie obserwacje, bez ani jednego badania klinicznego.

  • Dorośli z ADHD mają ok. 70% wyższe ryzyko otyłości niż reszta populacji (28,2% vs 16,4%) — metaanaliza 42 badań na ponad 728 tys. osób (Cortese i wsp., 2016)
  • Część osób z ADHD relacjonuje na GLP-1 mniejszą impulsywność i spokojniejszą głowę — to doniesienia anegdotyczne, głównie z mediów społecznościowych
  • Hipoteza: GLP-1 działa na układ nagrody i dopaminę, czyli te same obszary mózgu, które w ADHD odpowiadają za impulsywność
  • Zero badań klinicznych GLP-1 jako leczenia ADHD i brak dowodów na poprawę uwagi czy funkcji wykonawczych — żadna instytucja medyczna tego nie rekomenduje
  • Stymulanty i GLP-1 osobno tłumią apetyt — razem łatwo zjeść za mało; obaj lekarze muszą wiedzieć o obu lekach
  • Żadnej zmiany w lekach na ADHD nie wolno robić na własną rękę na podstawie internetowych relacji ani tego tekstu

Coraz więcej mężczyzn bierze dwa leki naraz, z dwóch zupełnie różnych powodów: coś na ADHD (najczęściej stymulant) i analog GLP-1 — na wagę albo na cukrzycę. To nie zbieg okoliczności. ADHD i otyłość to dwie grupy, które statystycznie mocno na siebie nachodzą, więc siłą rzeczy coraz częściej spotykają się w jednym organizmie: dwie recepty, od dwóch różnych lekarzy, na dwie różne rzeczy.

I wtedy zaczyna się dziać coś ciekawego. W internecie przybywa relacji osób z ADHD, które po rozpoczęciu GLP-1 zauważyły, że głowa im się uspokoiła — mniej impulsywnych decyzji, mniej wewnętrznego chaosu. Zanim jednak pójdziemy dalej, jedna rzecz musi wybrzmieć na samym początku, a nie drobnym drukiem na końcu.

Nie istnieje ani jedno badanie kliniczne, które testowałoby leki GLP-1 jako leczenie ADHD. Nie ma dowodów, że poprawiają uwagę ani funkcje wykonawcze — czyli to, co w ADHD przeszkadza najbardziej. Żadne towarzystwo medyczne ani żadna agencja leków nie rekomenduje GLP-1 w tym wskazaniu. Ten tekst opisuje obserwacje i hipotezy badawcze — pod żadnym pozorem nie jest podstawą do zmiany czegokolwiek w Twoich lekach. Lek na ADHD i lek GLP-1 to dwie osobne recepty, zwykle od dwóch osobnych lekarzy, i każda decyzja o którymkolwiek z nich należy do lekarza, który go przepisał.

ADHD i otyłość: dwa światy, które mocno na siebie nachodzą

Najpierw liczby, bo te akurat są solidne. Duża metaanaliza opublikowana w „American Journal of Psychiatry” (Cortese i wsp., 2016) zebrała 42 badania obejmujące łącznie ponad 728 tysięcy osób. Wniosek: dorośli z ADHD mają około 70% wyższe ryzyko otyłości niż dorośli bez ADHD. Otyłość dotyczyła 28,2% dorosłych z ADHD wobec 16,4% w grupie porównawczej (iloraz szans 1,55). U dzieci różnica też istnieje, choć jest mniejsza.

Zobacz:  10 faktów o penisie

Skąd ten związek? Badacze wskazują kilka nakładających się tropów. Mózg z ADHD gorzej gospodaruje dopaminą, a jedzenie — zwłaszcza słodkie i tłuste — to najszybsza dostępna nagroda. Do tego dochodzi impulsywność (jem, zanim zdążę pomyśleć), problem z planowaniem posiłków, nieregularny sen i zajadanie nudy, bo nuda dla mózgu z ADHD bywa fizycznie nieznośna. Jeśli brzmi to znajomo, więcej o tym, jak to wygląda na co dzień, przeczytasz w tekście o ADHD u dorosłego faceta.

Efekt jest taki, że w gabinetach coraz częściej pojawia się pacjent, który bierze stymulant na ADHD i jednocześnie zaczyna GLP-1 z powodu wagi. Nikt tu niczego nie „łączy” celowo — po prostu dwa częste problemy spotykają się u jednej osoby.

Co zgłaszają ludzie, którzy biorą jedno i drugie

Serwis Understood.org, który zajmuje się tematyką ADHD i trudności w uczeniu się, zebrał te doniesienia w artykule „Can GLP-1 Medications Help ADHD? What the Science Says”. Obraz, który się z nich wyłania, jest zaskakująco spójny: część osób z ADHD opisuje na GLP-1 mniejsze zmęczenie decyzyjne, spokojniejszą głowę i lepszą kontrolę impulsów — i to niezależnie od tego, ile schudły. Podobne relacje krążą po forach i mediach społecznościowych: mniej kompulsywnych zakupów, mniej wybuchów, mniej „muszę to zrobić natychmiast”.

Trzeba to jasno nazwać: to są anegdoty, a nie dane kliniczne. Nikt tych osób nie porównywał z grupą kontrolną, nikt nie mierzył ich objawów przed i po, nie było placebo. Co więcej, w tych samych źródłach pojawiają się też relacje odwrotne — osoby, u których po rozpoczęciu GLP-1 objawy ADHD się nasiliły albo pojawiły się nowe trudności. Internet ma tendencję do nagłaśniania historii sukcesu, a przemilczania pozostałych.

Możliwe wyjaśnienie: wspólnym mianownikiem jest dopamina

Dlaczego lek „na jedzenie” miałby w ogóle wpływać na impulsywność? Bo GLP-1 nie działa wyłącznie na żołądek i trzustkę. Receptory GLP-1 znajdują się też w mózgu, między innymi w obszarach układu nagrody — tych samych, które w ADHD są powiązane z impulsywnością i kontrolą emocji. Badania na zwierzętach sugerują, że analogi GLP-1 mogą modyfikować uwalnianie dopaminy w tych rejonach. Jak dokładnie ten mechanizm działa i dlaczego bywa odczuwalny na co dzień, opisaliśmy już w tekście o tym, jak GLP-1 działa na układ nagrody — nie ma sensu powtarzać tego tutaj od zera.

Zobacz:  5 badań, które musisz sobie zrobić

Jest też drugi, prostszy trop. GLP-1 u wielu osób wycisza szum jedzeniowy — nieustanne, natrętne myśli o jedzeniu. Cytowany przez Understood.org dr Craig Surman z Harvard Medical School porównuje to do założenia słuchawek wygłuszających: znika jeden z rozpraszaczy, który do tej pory zajmował część mocy obliczeniowej mózgu. Dla kogoś z ADHD, kto i tak walczy o każdą wolną jednostkę uwagi, uwolnienie tego zasobu może być odczuwalne — nawet jeśli sam mechanizm uwagi w mózgu w ogóle się nie zmienił.

Do tego dochodzą efekty pośrednie: lepszy sen, lepsze samopoczucie, satysfakcja z tego, że waga wreszcie spada. Każda z tych rzeczy z osobna potrafi poprawić funkcjonowanie osoby z ADHD — bez żadnego bezpośredniego działania leku na mózg.

Czego nauka nie potwierdza

Teraz druga strona medalu, równie ważna jak obserwacje wyżej. Według Understood.org w rejestrze clinicaltrials.gov nie ma obecnie ani jednego badania testującego wpływ GLP-1 na ADHD — i nie zanosi się na to, żeby ktoś takie badanie planował. Cytowany tam dr David Goodman z Johns Hopkins zwraca uwagę, że w obszarach mózgu odpowiadających za uwagę i funkcje wykonawcze receptorów GLP-1 w zasadzie nie ma. A to właśnie uwaga i funkcje wykonawcze — planowanie, organizacja, doprowadzanie rzeczy do końca — są sednem ADHD.

Innymi słowy: nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu GLP-1 mógłby pomagać na wycinek objawów (impulsywność, natrętne myśli), ale nic nie wskazuje, żeby robił cokolwiek z resztą. Goodman ujmuje to wprost: na rozważania o klinicznym zastosowaniu jest zdecydowanie za wcześnie, a bez badań — w tym badań bezpieczeństwa w tej konkretnej grupie pacjentów — trudno cokolwiek rekomendować. Sprawdzone leczenie ADHD pozostaje tym, czym było: leki przepisane przez psychiatrę, terapia, praca nad nawykami.

Bierzesz jedno i drugie? O tych rzeczach powiedz lekarzom

Jeżeli już teraz bierzesz lek na ADHD i lek GLP-1 — bo tak wyszło, z dwóch osobnych powodów — jest kilka praktycznych spraw, o których warto porozmawiać z oboma lekarzami. Bez paniki: nie chodzi o groźną interakcję, tylko o zdrowy rozsądek.

  • Podwójne tłumienie apetytu. Stymulanty same z siebie zmniejszają łaknienie, GLP-1 robi to samo inną drogą. Razem łatwo o dni, w których jesz zdecydowanie za mało — a to prosta droga do niedoborów i utraty mięśni. Warto pilnować minimum białka i regularnych posiłków, nawet gdy głód nie przychodzi.
  • Wolniejsze opróżnianie żołądka. GLP-1 spowalnia pasaż pokarmu, co teoretycznie może wpływać na wchłanianie leków przyjmowanych doustnie, zwłaszcza form o przedłużonym uwalnianiu. Czy to istotne w Twoim przypadku — to pytanie do lekarza, nie do forum.
  • Tętno i ciśnienie. Obie grupy leków mogą na nie wpływać, więc regularna kontrola ma sens.
  • Pełna lista leków u obu lekarzy. Psychiatra powinien wiedzieć o GLP-1, a lekarz prowadzący leczenie otyłości lub cukrzycy — o leku na ADHD. To brzmi banalnie, ale w praktyce często każdy z nich zna tylko połowę obrazka.
Zobacz:  Ozempic face u faceta: co się dzieje z twarzą przy szybkiej utracie wagi

I rzecz najważniejsza: jeśli po rozpoczęciu GLP-1 czujesz, że „lek na ADHD jakby mniej potrzebny” — to jest informacja dla Twojego psychiatry, a nie sygnał do samodzielnego odstawiania. Zmiana dawki, przerwa, odstawienie: każda z tych decyzji wymaga lekarza, który zna Twoją historię.

Co z tego wynika

Zjawisko jest realne w tym sensie, że relacji przybywa i że istnieje wiarygodny mechanizm, który mógłby je tłumaczyć. Jednocześnie nauka jest dziś dokładnie w punkcie „ciekawa hipoteza, zero dowodów klinicznych” — i uczciwy tekst nie może udawać, że jest inaczej. Jeśli populacje ADHD i GLP-1 nadal będą się tak nakładać, badania pewnie w końcu powstaną, bo pytanie zadaje sobie coraz więcej pacjentów i lekarzy.

A że temat nie jest dla nas czysto teoretyczny: redaktor tego działu przeszedł dokładnie przez taką sytuację — lek na ADHD plus GLP-1 z powodu wagi — i opisał ją na własnym przykładzie w osobnym tekście, który wkrótce ukaże się w tym dziale.

W dziale GLP-1 na mensfitness.pl:

Zobacz wszystkie artykuły działu GLP-1 →

Źródła:

Share this article
Shareable URL
Prev Post

Twarz faceta po dużej utracie wagi: dlaczego tak wielu z nas zapuszcza brodę

Next Post

Sen i regeneracja na GLP-1: dlaczego noc decyduje o tym, ile mięśni ci zostanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next