Uzależnienie od hazardu: co dzieje się w mózgu i gdzie szukać pomocy

8958

W pigułce: Hazard patologiczny od 2013 roku figuruje w DSM-5 w tym samym rozdziale co uzależnienia od substancji, a WHO opisuje go w ICD-11 jako zaburzenie hazardowe. Oto co wiadomo o mechanizmie w mózgu, jakie sygnały powinny zapalić lampkę i pod jakie numery zadzwonić w Polsce.

  • DSM-5 przeniósł hazard patologiczny z zaburzeń kontroli impulsów do rozdziału o uzależnieniach; próg rozpoznania to 4 z 9 kryteriów spełnione w ciągu 12 miesięcy.
  • ICD-11 opisuje zaburzenie hazardowe przez trzy warunki: utratę kontroli nad graniem, priorytet gry nad innymi sprawami i granie mimo negatywnych konsekwencji — bez żadnego progu kwotowego.
  • Za wciąganiem stoi zmienny współczynnik wzmocnienia, a także prawie-wygrane, straty przebrane za wygrane i iluzja kontroli — cechy wbudowane w konstrukcję gier.
  • WHO: zaburzenie hazardowe ma 1,2% dorosłych na świecie, szkody dotykają 11,9% mężczyzn i 5,5% kobiet, a na jednego gracza wysokiego ryzyka przypada średnio sześć innych poszkodowanych osób.
  • Telefon zaufania dla uzależnień behawioralnych: 801 889 880, codziennie 17:00–22:00, prowadzony przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
  • Bezpłatne mitingi stacjonarne i online prowadzą Anonimowi Hazardziści; jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania grania.

Zdanie „hazard uzależnia jak narkotyk” brzmi jak chwyt publicystyczny. W klasyfikacjach medycznych przestało nim być w 2013 roku. Wtedy piąta edycja amerykańskiego podręcznika diagnostycznego DSM przeniosła hazard patologiczny z rozdziału o zaburzeniach kontroli impulsów do rozdziału „Substance-Related and Addictive Disorders” — tego samego, w którym opisano uzależnienia od substancji. Uzasadnieniem było, jak podano, rozpoznanie podobieństw między zachowaniem patologicznego gracza a uzależnieniem od substancji psychoaktywnych.

Zaburzenie hazardowe to rozpoznanie kliniczne, nie metafora

Razem z przeniesieniem zmienił się próg rozpoznania. DSM-IV wymagał spełnienia pięciu kryteriów z dziesięciu, DSM-5 obniżył to do czterech z dziewięciu w okresie dwunastu miesięcy. Z listy usunięto przy tym kryterium popełniania czynów zabronionych — fałszerstwa, oszustwa, kradzieży lub sprzeniewierzenia — w celu finansowania gry, ponieważ było ono spełniane najrzadziej ze wszystkich.

Światowa Organizacja Zdrowia w klasyfikacji ICD-11 opisuje zaburzenie hazardowe przez trzy warunki: upośledzoną kontrolę nad graniem, rosnący priorytet hazardu, który zyskuje pierwszeństwo przed innymi zainteresowaniami i codziennymi czynnościami, oraz kontynuowanie grania mimo negatywnych konsekwencji. W żadnym z nich nie pada żadna kwota. Diagnoza opisuje relację z graniem, a nie stan konta — dlatego „stać mnie na to” niczego tu nie rozstrzyga.

Co dzieje się w mózgu grającego

Przegląd „Games in the Brain: Neural Substrates of Gambling Addiction” autorstwa W. Spencera Murcha i Luke’a Clarka, opublikowany w czasopiśmie „The Neuroscientist” w 2016 roku, zbiera wyniki badań obrazowych nad hazardem. Autorzy wskazują cztery struktury tworzące obwód decyzyjny zaangażowany w granie: brzuszne prążkowie, brzuszno-przyśrodkową korę przedczołową, dopaminergiczne śródmózgowie oraz wyspę. U osób z zaburzeniem hazardowym obwody te wykazują nieprawidłową aktywność.

To ten sam układ nagrody, który odpowiada na substancje psychoaktywne — z tą różnicą, że pobudza go sama informacja o wyniku gry. Murch i Clark ujmują problem jako efekt interakcji między predyspozycją biologiczną a środowiskiem, a konkretnie tym, w jaki sposób produkty hazardowe są konstruowane, żeby angażować układ nagrody. To ważne rozróżnienie: mechanizm nie jest wadą charakteru gracza, tylko przewidywalną reakcją mózgu na bodziec zaprojektowany pod tę reakcję.

Zobacz:  Czy porno jest lekiem na samotność i smutek?

Zmienne wzmocnienie, czyli dlaczego tak trudno przestać

Kluczowa jest nie sama nagroda, lecz jej nieprzewidywalność. Automat i zakład działają w schemacie zmiennego współczynnika wzmocnienia: wygrana przychodzi po nieprzewidywalnej liczbie prób. Gracz nie ma jak ocenić, czy dzieli go od niej jeden zakład, czy sto — więc kolejny zakład zawsze wydaje się uzasadniony, choć arytmetyka mówi co innego.

Murch i Clark wymieniają zmienne harmonogramy wzmocnienia jako jedną z czterech cech konstrukcyjnych gier, które modulują opisany wyżej obwód. Pozostałe trzy to:

  • Prawie-wygrane (near-misses) — układ symboli o włos od wygrywającego. Formalnie to przegrana, ale odbierana jest jak zapowiedź sukcesu i podtrzymuje grę.
  • Straty przebrane za wygrane (losses disguised as wins) — sytuacja, w której gracz odzyskuje mniej, niż postawił, a automat oprawia ten wynik w dźwięk i animację wygranej.
  • Iluzja kontroli — elementy pozwalające wierzyć, że umiejętność, rytuał albo moment naciśnięcia przycisku wpływają na wynik, który jest losowy.

Stąd bierze się częste nieporozumienie w rozmowach z osobą grającą. Ona zwykle nie ma poczucia utraty kontroli — ma poczucie, że jest coraz bliżej rozwiązania. Odgrywanie się, czyli powrót do gry po stracie, żeby wyjść na zero, jest logiczną konsekwencją tego stanu i jednocześnie mechanizmem, który zamienia pojedynczą stratę w spiralę.

Kto jest w grupie podwyższonego ryzyka

WHO szacuje, że zaburzenie hazardowe ma 1,2% dorosłej populacji świata, a szkody związane z hazardem w jakimś stopniu dotykają 11,9% mężczyzn i 5,5% kobiet. Ta różnica między płciami jest jednym z powodów, dla których temat regularnie wraca w mediach adresowanych do mężczyzn.

Organizacja wskazuje też okoliczności, które ryzyko podnoszą:

  • Wydarzenia życiowe — rozstanie, przejście na emeryturę, uraz, śmierć bliskiej osoby.
  • Stresory społeczne — ubóstwo, dyskryminacja i inne formy życiowego upośledzenia startu.
  • Wiek — dzieci i młodzież są szczególnie narażone przez intensywną promocję hazardu w internecie oraz przy okazji sportu.

Do tego dochodzi czynnik, którego dwadzieścia lat temu nie było: aplikacja w telefonie skraca dystans między impulsem a postawionym zakładem do kilku sekund. Znika godzina zamknięcia lokalu i konieczność wyjścia z domu, a więc znikają naturalne przerwy, które kiedyś dawały szansę na zmianę zdania.

Sygnały ostrzegawcze — u siebie i u bliskiej osoby

Kryteria diagnostyczne nie są testem do samodzielnego stawiania rozpoznania; robi to klinicysta. Warto jednak wiedzieć, wokół jakich zachowań krążą, bo to one bywają widoczne najwcześniej:

  • Rosnące stawki — kwoty, które kiedyś dawały pobudzenie, przestają wystarczać.
  • Odgrywanie się — powrót do gry nazajutrz, żeby odzyskać to, co przepadło.
  • Nieudane próby ograniczenia lub przerwania grania, powtarzane wielokrotnie.
  • Rozdrażnienie i niepokój przy próbie ograniczenia gry.
  • Granie jako sposób radzenia sobie z napięciem, bezradnością, poczuciem winy albo obniżonym nastrojem.
  • Ukrywanie skali grania — osobne konta, znikające wyciągi, tłumaczenie nieobecności.
  • Pożyczanie pieniędzy na pokrycie strat, w tym proszenie bliskich o wyciągnięcie z długu.
  • Rezygnacja z pracy, nauki, relacji albo dotychczasowych zainteresowań na rzecz gry.
Zobacz:  Alkohol a mięśnie brzucha. Co naprawdę mówią badania

Rozpoznanie u siebie kilku z tych punktów w perspektywie ostatniego roku nie jest jeszcze diagnozą, ale jest wystarczającym powodem, żeby porozmawiać ze specjalistą. Zwróć uwagę na jedno: w żadnym z tych sygnałów nie chodzi o przegraną sumę.

Rachunek nie kończy się na pieniądzach

WHO podaje, że na każdą osobę grającą na poziomie wysokiego ryzyka przypada średnio sześć innych osób dotkniętych skutkami — najczęściej takich, które same nie grają. To partnerki i partnerzy, dzieci, rodzice, czasem współpracownicy. Uzależnienie od hazardu bywa opisywane jako problem finansowy jednej osoby, a w praktyce jest obciążeniem rozłożonym na całe otoczenie.

Najpoważniejsza konsekwencja dotyczy zdrowia psychicznego. WHO wskazuje na związek hazardu z chorobami psychicznymi i samobójstwami: w badaniu szwedzkim osoby z zaburzeniem hazardowym umierały śmiercią samobójczą 15 razy częściej niż populacja ogólna, a w australijskim stanie Wiktoria co najmniej 4,2% samobójstw miało związek z hazardem. Jeśli u ciebie albo u kogoś bliskiego pojawiają się myśli samobójcze, nie czekaj na wolny termin u terapeuty — zadzwoń pod 112.

Gdzie szukać pomocy w Polsce

Pomoc jest zorganizowana i dostępna bez skierowania. Najprostsze punkty wejścia:

  • Telefon zaufania — uzależnienia behawioralne: 801 889 880. Czynny codziennie, także w weekendy, w godzinach 17:00–22:00. Prowadzi go Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
  • Poradnia internetowa na uzaleznieniabehawioralne.pl — konsultacje z psychologami, psychoterapeutami uzależnień i prawnikami. Dyżury terapeutów: poniedziałek 17:00–20:00, piątek 9:00–12:00, trzecia sobota miesiąca 16:00–17:00 oraz niedziela 10:00–11:00. Kontakt mailowy: [email protected].
  • Baza placówek pomocowych — na tej samej stronie, w zakładce „Znajdź pomoc”. Pozwala znaleźć poradnię leczenia uzależnień w swojej okolicy.
  • Anonimowi Hazardziści (anonimowihazardzisci.org) — wspólnota samopomocowa prowadząca mitingi w całej Polsce oraz spotkania online dla tych, którzy nie mogą przyjechać. Udział jest bezpłatny, utrzymywany z dobrowolnych składek, a jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania grania. Telefony kontaktowe: 881 488 990 oraz 795 250 438.

Serwis uzaleznieniabehawioralne.pl jest wspierany przez Ministerstwo Zdrowia i finansowany ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych, więc po drugiej stronie nie ma komercyjnej oferty terapeutycznej. Wsparcie przewidziano także dla rodzin i partnerów osób grających — to istotne, bo bliscy zwykle szukają pomocy wcześniej niż sam gracz.

Uzależnienie od hazardu ma jedną cechę, która odróżnia je od uzależnień od substancji: przez długi czas w ogóle go nie widać. Nie ma zapachu, nie ma zataczania się, przez lata nie ma nic poza rosnącą liczbą wymówek. Dlatego moment, w którym ktoś mówi o tym pierwszy raz na głos, jest najtrudniejszym krokiem całego procesu — i jednocześnie tym, po którym reszta staje się procedurą, którą ktoś po drugiej stronie zna i przeprowadzał już wiele razy.

Źródła:

Zobacz:  12 mitów o whisky, piwie i winie, które warto obalić
Share this article
Shareable URL
Prev Post

Robienie zdjęć a pamięć. Co naprawdę wiadomo o efekcie fotografowania chwil

Next Post

Inteligentny dom w praktyce: co warto zautomatyzować, a co jest gadżetem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next