W pigułce: Od umięśnionego komandosa z lat 80. po zmęczonego mentora z „Creed” i „Top Gun: Maverick” — archetyp filmowego twardziela przeszedł drogę, która sporo mówi o tym, jak zmieniało się wyobrażenie o męskiej sile. Prześledźmy ją na konkretnych filmach i datach.
- Archetyp nie zaczął się od karykatury — „Rambo: Pierwsza krew” z 1982 roku był opowieścią o traumie weterana, a dopiero sequel z 1985 zamienił bohatera w niezniszczalną maszynę do zabijania.
- Przełom przyniosły „Szklana pułapka” (1988) i „Terminator 2” (1991): pierwszy dał bohatera, który krwawi i się boi, drugi — maszynę uczącą się emocji.
- Współczesne kino akcji nagradza bohaterów z ceną do zapłacenia: „Casino Royale” (2006), „Logan” (2017), „Creed” (2015) i „Top Gun: Maverick” (2022).
- Siła fizyczna w tych filmach jest narzędziem, a nie tożsamością — decyduje kompetencja, wytrzymałość psychiczna i to, o kogo bohater walczy.
- Sylwetki z ekranu to efekt miesięcy etatowej pracy ze sztabem specjalistów: Keanu Reeves szykował się do „Johna Wicka” cztery miesiące, trenując judo, jiu-jitsu, arnis i strzelanie z instruktorami SWAT.
Kino akcji przez cztery dekady sprzedawało mężczyznom dość podobny obraz: facet z bronią, kwadratową szczęką i tekstem na wyjściu. Ten obraz zmieniał się jednak mocniej, niż podpowiada pamięć o plakatach z lat 80. Warto prześledzić tę drogę na konkretnych tytułach, bo filmowy twardziel to jeden z najbardziej wpływowych wzorców męskości, jakie wyprodukowała popkultura — i wzorzec, który sporo mężczyzn nieświadomie do siebie przykłada.
Lata 80.: mięśnie zamiast scenariusza
Modelowym przykładem jest „Commando” z 1985 roku w reżyserii Marka L. Lestera. Arnold Schwarzenegger gra pułkownika Johna Matrixa, emerytowanego żołnierza sił specjalnych, który rusza odbić porwaną córkę. Zbiorczy werdykt krytyków na Rotten Tomatoes opisuje film jako kwintesencję osiemdziesiątego Schwarzeneggera: wątła fabuła, przerysowana akcja i niekończące się jednolinijkowe teksty. Przy budżecie 10 milionów dolarów obraz zarobił 57,5 miliona, więc rynek dostał dokładnie to, o co prosił.
Ten sam rok przyniósł „Rambo II”, który zainkasował na świecie 300,4 miliona dolarów i został drugim najbardziej kasowym filmem 1985 roku w Stanach. Recenzenci byli bezlitośni: film zgarnął cztery Złote Maliny, w tym za najgorszy film, a jego wynik na Rotten Tomatoes to 33 procent. Zarzut powtarzał się w kółko — bohater stał się praktycznie niezniszczalny, przez co zniknęło napięcie. Jedna z recenzji podsumowała, że sequel zamienił wcześniej interesującą postać w kolejnego umięśnionego berserkera.
Pierwszy „Rambo” opowiadał zupełnie inną historię
Tu robi się ciekawie, bo archetyp zaczął się od czegoś przeciwnego niż karykatura. „Rambo: Pierwsza krew” z 1982 roku to opowieść o weteranie wojny w Wietnamie, który wchodzi do małego miasteczka, zderza się z lokalną policją i ucieka w dzicz. Kluczowe jest zakończenie: zamiast triumfalnej strzelaniny dostajemy załamanie bohatera, który mówi o pustce cywilnego życia, po czym daje się odprowadzić do aresztu przez swojego dawnego dowódcę. To film o kosztach psychicznych, nie o sprawczości.
Trzy lata później ta sama postać strzela z łuku do helikopterów. Warto tę różnicę zapamiętać, bo pokazuje mechanizm, który działa do dziś: karykatura twardziela nie była punktem wyjścia archetypu, tylko jego komercyjną wersją. Sprzedawała się lepiej, więc zdominowała wyobrażenie o całej epoce.
Pęknięcie w formule: „Szklana pułapka” i „Terminator 2”
„Szklana pułapka” Johna McTiernana z 1988 roku zrobiła coś, co dziś wydaje się oczywiste, a wtedy było wywrotowe. John McClane w wykonaniu Bruce’a Willisa jest detektywem nowojorskiej policji, który przylatuje do Los Angeles, żeby pogodzić się z żoną w separacji, i przypadkiem trafia na terrorystyczne przejęcie wieżowca. Scenariusz oparto na powieści Rodericka Thorpa „Nothing Lasts Forever” z 1979 roku. Bohater przez cały film improwizuje, jest przerażony i realnie poobijany. Przy budżecie 25–35 milionów dolarów film zarobił około 140 milionów i został dziesiątym najbardziej kasowym tytułem roku, mimo że nikt się po nim tego nie spodziewał.
Jeszcze wyraźniejszy sygnał dał „Terminator 2: Dzień sądu” Jamesa Camerona z 1991 roku. W oryginale z 1984 roku Schwarzenegger grał antagonistę, maszynę wysłaną, by zabić Sarę Connor. W sequelu przeprogramowany T-800 zostaje ochroniarzem, a Cameron razem z Williamem Wisherem wyposażyli go w zdolność uczenia się i rozwijania emocji. Reżyser mówił wprost, że relacja chłopca z maszyną jest sercem filmu, i porównywał ją do Blaszanego Drwala, który dostaje serce. Najbardziej ikoniczne umięśnione ciało dekady dostało wątek o dochodzeniu do człowieczeństwa.
Współczesny twardziel ma coś do stracenia
Dzisiejsze kino akcji konsekwentnie obarcza bohaterów kosztem. „Casino Royale” z 2006 roku zrestartowało Jamesa Bonda: Daniel Craig, szósty aktor w tej roli, zagrał postać opisywaną przez krytyków jako wrażliwa, udręczona i pełna wad, a wątek Vesper Lynd — jej zdrady i śmierci — stał się fundamentem całego jego łuku w serii. Bond przestał być nieporuszonym dżentelmenem i zaczął płacić rachunki emocjonalne.
Kolejne przykłady idą w tę samą stronę:
- „Logan” (2017) — James Mangold pokazuje starzejącego się Wolverine’a w 2029 roku, z zawodzącą zdolnością regeneracji, opiekującego się schorowanym Charlesem Xavierem. Film dostał nominację do Oscara za scenariusz adaptowany jako pierwszy aktorski film superbohaterski nominowany w kategorii scenariuszowej.
- „Mad Max: Na drodze gniewu” (2015) — u George’a Millera Max grany przez Toma Hardy’ego mówi bardzo mało, a dramatycznym centrum filmu jest Furiosa w wykonaniu Charlize Theron. Sześć Oscarów, w tym za montaż, scenografię i charakteryzację.
- „Creed” (2015) — Ryan Coogler odwrócił perspektywę: Sylvester Stallone gra Rocky’ego jako trenera i mentora Adonisa Creeda. Za tę rolę dostał nominację do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego oraz Złotego Globa. Ten sam aktor, którego trzydzieści lat wcześniej wyśmiewano za „Rambo II”, zebrał najlepsze recenzje kariery za rolę o starzeniu się i oddawaniu pola młodszym.
- „Top Gun: Maverick” (2022) — Tom Cruise wraca do roli sprzed 1986 roku, ale film Josepha Kosinskiego jest przede wszystkim o mentorstwie i o relacji z Roosterem, synem zmarłego przyjaciela, granym przez Milesa Tellera. Efekt: 1,503 miliarda dolarów wpływów, Oscar za dźwięk i 96 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes.
Czego ten archetyp uczy o męskości
Jeśli poskładać te tytuły w jedną linię, wyłania się dość spójny wniosek. Siła fizyczna jest w tych filmach narzędziem, a nie tożsamością. Bohaterowie, których widzowie pamiętają najdłużej, wygrywają kompetencją, uporem i tym, że mają po co wracać do domu.
- Kompetencja przed pozą. McClane wygrywa znajomością budynku i cierpliwością, a nie posturą.
- Stawka bierze się z przywiązania. John Wick rusza do akcji dlatego, że gangsterzy zabili psa, którego dostał od umierającej żony — to przywiązanie, nie żądza przemocy, napędza całą historię.
- Wytrzymałość psychiczna jest ważniejsza od odporności ciała. „Pierwsza krew” z 1982 roku jest o tym, co się dzieje, gdy zabraknie wsparcia po powrocie z misji.
- Dojrzały twardziel przekazuje wiedzę. Rocky w „Creed” i Maverick w „Top Gun: Maverick” działają jako trenerzy, i właśnie za to oba filmy zostały docenione.
- Emocjonalność nie odbiera powagi. Bond Craiga i Logan Mangolda pokazują wrażliwość jako element wiarygodności postaci.
Ciało bohatera to etat, nie magia
Osobna sprawa to sylwetki i sprawność, którymi te filmy zarażają widzów. Warto znać skalę pracy, jaka za tym stoi. Keanu Reeves przygotowywał się do „Johna Wicka” z 2014 roku przez cztery miesiące: codzienne treningi siłowe, restrykcyjna dieta, judo, japońskie jiu-jitsu, brazylijskie jiu-jitsu i arnis, do tego szkolenie strzeleckie z instruktorami SWAT oraz Navy SEALs i kurs jazdy kaskaderskiej. Reżyserowali film Chad Stahelski i David Leitch, obaj wywodzący się z kaskaderki, którzy skroili styl walki pod konkretnego aktora.
To jest ten kontekst, który znika z kadru. Aktor przygotowujący się do roli akcyjnej ma trening jako pracę na pełen etat, zaplecze w postaci trenerów, fizjoterapeutów i dietetyka, a często kilkanaście tygodni bez innych obowiązków. Porównywanie własnych trzech sesji tygodniowo do takiego reżimu prowadzi wyłącznie do frustracji.
Co z tego wziąć do siebie
Z filmowego twardziela da się wyjąć rzeczy, które faktycznie działają poza ekranem: konsekwencję w treningu, gotowość do nauki nowej umiejętności w wieku, w którym wygodniej byłoby odpuścić, i umiejętność zadbania o ludzi, za których się odpowiada. Reszta, czyli poza, niewzruszona mina i przekonanie, że emocje osłabiają, to element scenografii lat 80., który samo kino zdążyło już porzucić.
Najciekawsze jest to, że ewolucja archetypu przyniosła najlepsze wyniki wtedy, gdy bohaterowie zaczęli mieć słabości. Filmy z twardzielami, którzy się starzeją, tracą bliskich i uczą innych, zbierają dziś nominacje aktorskie i miliardy z biletów. Rynek dość jednoznacznie policzył, że męskość z pęknięciem jest ciekawsza od męskości nie do zdarcia.
Źródła:
- Wikipedia (EN) — Die Hard (1988): reżyseria John McTiernan, Bruce Willis jako detektyw NYPD John McClane, budżet 25–35 mln USD, ok. 140 mln USD wpływów, podstawa: powieść Rodericka Thorpa „Nothing Lasts Forever” (1979) — źródło
- Wikipedia (EN) — First Blood (1982): Sylvester Stallone jako John Rambo, weteran Wietnamu, finał z załamaniem bohatera — źródło
- Wikipedia (EN) — Rambo: First Blood Part II (1985): 300,4 mln USD wpływów, 4 Złote Maliny (w tym Najgorszy Film), 33% na Rotten Tomatoes — źródło
- Wikipedia (EN) — Commando (1985): reż. Mark L. Lester, Schwarzenegger jako płk John Matrix, budżet 10 mln USD, 57,5 mln USD wpływów, konsensus Rotten Tomatoes o „niekończących się one-linerach” — źródło
- Wikipedia (EN) — Terminator 2: Judgment Day (1991): reż. James Cameron, odwrócenie roli T-800 z antagonisty w obrońcę, wątek uczenia się emocji, wypowiedź Camerona o „sercu filmu” — źródło
- Wikipedia (EN) — Casino Royale (2006): Daniel Craig jako szósty odtwórca roli Jamesa Bonda, portret bohatera „wrażliwego, udręczonego i pełnego wad”, wątek Vesper Lynd — źródło
- Wikipedia (EN) — Logan (2017): reż. James Mangold, Hugh Jackman, akcja w 2029 roku, nominacja do Oscara za scenariusz adaptowany jako pierwszy aktorski film superbohaterski — źródło
- Wikipedia (EN) — Mad Max: Fury Road (2015): reż. George Miller, Tom Hardy i Charlize Theron, minimalna ilość dialogów, 6 Oscarów — źródło
- Wikipedia (EN) — Creed (2015): reż. Ryan Coogler, Michael B. Jordan, Stallone jako Rocky Balboa, nominacja do Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego i Złoty Glob — źródło
- Wikipedia (EN) — Top Gun: Maverick (2022): reż. Joseph Kosinski, Tom Cruise, Miles Teller jako Rooster, 1,503 mld USD wpływów, Oscar za dźwięk, 96% na Rotten Tomatoes — źródło
- Wikipedia (EN) — John Wick (2014): Keanu Reeves, reż. Chad Stahelski i David Leitch, czteromiesięczne przygotowania obejmujące judo, japońskie jiu-jitsu, BJJ, arnis oraz szkolenie strzeleckie z instruktorami SWAT i Navy SEALs — źródło
