Najczęstsze błędy językowe, które psują pierwsze wrażenie

9069 hero

W pigułce: Piętnaście najczęstszych błędów językowych dorosłych Polaków — od „wziąść” i „poszłem” po zgubiony przecinek — każdy z regułą, która za nim stoi. Plus trzy zasady pisowni, które zmieniły się 1 stycznia 2026 roku.

  • „Wziąć” nie należy do czasowników na -ść (iść – idę, kraść – kradnę, ale wziąć – wezmę), dlatego forma „wziąść” jest błędna.
  • W rodzaju męskim temat brzmi „szedł-”: poszedłem, wyszedłem. Formy „szłem” i „poszłem” pozostają w rażącej sprzeczności z normą.
  • „Półtora” łączy się z rzeczownikami męskimi i nijakimi, „półtorej” z żeńskimi: półtora roku, ale półtorej godziny.
  • Wyrażenia przyimkowe piszemy osobno (w ogóle, na pewno, w głąb, co najmniej), za to „sprzed” i „naprawdę” są jednym wyrazem.
  • Rok 2000 był „dwutysięczny”, ale od 2001 odmieniają się tylko dziesiątki i jedności: dwa tysiące dwudziesty szósty.
  • Od 1 stycznia 2026 roku „nie” z przymiotnikami i przysłówkami piszemy łącznie także w stopniu wyższym i najwyższym (niedroższy, nienajdalej), a nazwy mieszkańców miast wielką literą (Warszawianin).

Rozmowa o pracę, mail do klienta, wiadomość na LinkedInie, pierwsza wymiana zdań z kimś, kogo chcesz poznać bliżej. Zanim ktokolwiek oceni, co masz do powiedzenia, zdąży ocenić, jak to mówisz i piszesz. Jedno „wziąść” w rozmowie kwalifikacyjnej albo „napewno” w ofercie potrafi przykryć kwadrans sensownej argumentacji.

Dobra wiadomość jest taka, że lista realnie kompromitujących potknięć jest krótka i powtarzalna. Poniżej piętnaście najczęstszych, każde z regułą, która za nim stoi. Na końcu osobny rozdział o tym, co zmieniło się 1 stycznia 2026 roku, bo część „poprawek”, które ktoś ci wytknie, jest już nieaktualna.

Odmiana i wymowa: błędy, które słychać od razu

1. „Wziąść” zamiast „wziąć”

Klasyk numer jeden. Bierze się z analogii do czasowników zakończonych na -ść: iść, kraść, wieść. Problem w tym, że „wziąć” do tej grupy nie należy. Jak wyjaśnia prof. Mirosław Bańko w poradni językowej PWN, czasownik pochodzi od prasłowiańskiego vъzęti i odmienia się zupełnie inaczej niż formy na -ść: iść – idę, kraść – kradnę, ale wziąć – wezmę. Nikt nie powie „wezdę”, więc podstawy do „wziąść” brak.

Poprawnie: wziąć, wziąłem, wzięła, wzięliśmy, wziąwszy.

2. „Poszłem” zamiast „poszedłem”

Ten błąd powstaje przez analogię do form żeńskich i mnogich: szłam, szłaś, szłyśmy. Stąd już tylko krok do „szłem”. Krok w złą stronę: Kazimierz Sikora w poradni językowej PWN stwierdza wprost, że formy „szłem” i „poszłem” pozostają w rażącej sprzeczności z normą języka polskiego i nie akceptuje ich żaden autorytet naukowy. W rodzaju męskim liczby pojedynczej temat brzmi szedł-.

Poprawnie: szedłem, szedłeś, poszedłem, wyszedłem, przyszedłem.

3. „Włanczać” zamiast „włączać”

Słownik języka polskiego PWN notuje „włanczać” wyłącznie jako formę błędną. Czasownik ma w temacie ą i zachowuje je w całej rodzinie wyrazów. Ta sama pułapka dotyczy pochodnych, w których równie często słychać wersję z an.

Poprawnie: włączać, wyłączać, przełączać, załączać.

4. „Przekonywujący” — hybryda, której nie ma w słowniku

Tutaj sytuacja jest wygodniejsza, niż się wydaje: poprawne są dwie formy, a słownik PWN podaje je jako równorzędne warianty — przekonujący albo przekonywający. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś sklei je w jedno. „Przekonywujący” to zlepek dwóch dobrych słów, który sam w sobie żadnym słowem nie jest.

5. „Półtora godziny” zamiast „półtorej godziny”

Reguła jest banalnie prosta i zależy wyłącznie od rodzaju gramatycznego rzeczownika, który stoi obok.

  • półtora — z rzeczownikami rodzaju męskiego i nijakiego: półtora roku, półtora kilograma, półtora jabłka;
  • półtorej — z rzeczownikami rodzaju żeńskiego: półtorej godziny, półtorej minuty, półtorej szklanki.
Zobacz:  Być cool jak Samuel L. Jackson

6. „Tą książkę” w tekście pisanym

Biernik liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego brzmi : widzę tę ofertę, znam tę firmę, biorę tę parę butów. Forma „tą” należy do narzędnika: z tą ofertą, pod tą firmą. W poradni PWN czytamy, że biernikowej formy broni jeszcze norma wzorcowa polszczyzny, dlatego musimy jej użyć w tekstach pisanych. W swobodnej rozmowie „tą” jest dziś szeroko tolerowane i językoznawcy spodziewają się, że z czasem wygra. W mailu do klienta wciąż jednak kosztuje.

Pisownia, która wychodzi w każdym mailu

7. „Wgłąb”, „napewno”, „wogóle” — wyrażenia przyimkowe piszemy osobno

Zgodnie z zasadami pisowni Rady Języka Polskiego rozdzielnie pisze się wyrażenia przyimkowe, czyli połączenia przyimków z rzeczownikami lub innymi częściami mowy. Stąd: w ogóle, na pewno, w głąb (w głąb lasu, w głąb siebie), co najmniej, na co dzień, po co, poza tym, z daleka.

Pułapka polega na tym, że część dawnych połączeń przyimkowych zrosła się już w samodzielne wyrazy i te pisze się łącznie: naprawdę, natomiast, wprawdzie, zresztą, ponadto, przedtem, potem, nawzajem. Osobną grupę tworzą przyimki złożone, które zawsze są jednym słowem: sprzed (sprzed roku, a więc nigdy „z przed”), znad, spod, spośród, zza.

8. „W każdym bądź razie”

To skrzyżowanie dwóch całkiem poprawnych zwrotów: w każdym razie oraz bądź co bądź. Z ich zderzenia powstaje konstrukcja, w której „bądź” nie pełni żadnej funkcji. Poradnia PWN wraca do tego pytania od ponad dwudziestu lat z tą samą odpowiedzią.

Poprawnie: w każdym razie.

9. „Bynajmniej” w roli „przynajmniej”

Dwa słowa o zupełnie różnych funkcjach. Bynajmniej to według słownika PWN partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w wypowiedzi („Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne rozwiązanie”) albo przecząca odpowiedź na pytanie („Czy to wszystko? — Bynajmniej”). Przynajmniej znaczy „co najmniej, chociaż”. Zdanie „Bynajmniej się postaram” brzmi jak deklaracja, a nie znaczy zupełnie nic.

10. „Rok dwutysięczny dwudziesty szósty”

W nazwach lat odmieniają się tylko wyrazy odpowiadające dziesiątkom i jednościom. Rok 2000 rzeczywiście był „dwutysięczny”, bo na miejscu dziesiątek i jedności stały zera. Od 2001 roku mówimy już inaczej: dwa tysiące pierwszy, dwa tysiące dwudziesty szósty. Wersję „dwutysięczny dwudziesty szósty” prof. Bańko określa jako rozpowszechnioną, lecz ocenianą przez normatywistów jako błąd.

Przecinek: tu wykłada się najwięcej dorosłych

11. Wtrącenie domknięte tylko z jednej strony

Zasady RJP mówią jasno: jeżeli w zdanie nadrzędne wplecione jest zdanie podrzędne, musi zostać wydzielone przecinkami z obu stron — Chłopak, który przechodzi przez ulicę, to mój kuzyn. Większość piszących stawia pierwszy przecinek odruchowo, a o drugim zapomina.

Ta sama zasada obowiązuje niezależnie od szyku zdań składowych: Przekonałem się, że można na niego liczyć, ale też Jeśli się pośpieszymy, zdążymy na pociąg.

12. Imiesłów na -ąc i -wszy bez przecinka

Imiesłowy zakończone na -ąc, -łszy, -wszy wydziela się przecinkiem bez względu na to, jak interpretujemy ich funkcję w zdaniu: Oglądając telewizję, myślał o jutrze. Zjadłszy deser, Janek wstał od stołu.

Wyjątek warto zapamiętać: przecinka nie stawia się między imiesłowem a bezpośrednio poprzedzającym go spójnikiem lub zaimkiem względnym. Dlatego poprawnie napiszemy: To tak jak muzyk, który widząc nutę, słyszy dźwięk.

Trzy zasady, które zmieniły się 1 stycznia 2026 roku

Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN ogłosiła nowe „Zasady pisowni i interpunkcji polskiej”. Od 1 stycznia 2026 roku to jedyne obowiązujące źródło norm ortograficznych, a wcześniejsze uchwały Rady z lat 1997–2008 straciły ważność. Kilka zmian dotyczy rzeczy, które piszesz na co dzień.

Zobacz:  Dlaczego mężczyźni nie lubią sprzątać?

13. „Nie” w stopniu wyższym i najwyższym — teraz łącznie

To zmiana, na której najłatwiej wyjść na osobę uczącą się ortografii z podręcznika sprzed dekady. Nowe zasady każą pisać nie łącznie z przymiotnikami we wszystkich stopniach: niedrogi, niedroższy, nienajdroższy; niemiły, niemilszy, nienajmilszy. Tak samo z przysłówkami utworzonymi od przymiotników: niedaleko, niedalej, nienajdalej.

Rozdzielna pisownia zostaje między innymi tam, gdzie nie sygnalizuje jednocześnie zaprzeczenie i przeciwstawienie (nie większy, ale największy) oraz po słowach bynajmniej i wcale (wcale nie radosny ten poranny śpiew).

14. Warszawianin i Krakowiak wielką literą

Nazwy osób utworzone od nazw geograficznych i jednostek administracyjnych — państw, regionów, krain, miast, ich dzielnic, osiedli i wsi — zapisuje się wielką literą: Warszawianin, Warszawiak, Krakowianin, Krakowiak, Ślązak, Wielkopolanin, Mokotowianin, Sądeczanin. Nieoficjalne, żartobliwe lub lekceważące nazwy etniczne można zapisywać dwojako, na przykład angol albo Angol.

15. Plac Trzech Krzyży wielką literą, ale ulica Konopnickiej małą

W nazwach obiektów przestrzeni publicznej wyraz określający rodzaj obiektu traktuje się dziś jako część nazwy własnej i pisze wielką literą: Aleja Róż, Plac Trzech Krzyży, Most Poniatowskiego, Park Kościuszki, Cmentarz Łyczakowski, Kopiec Kościuszki, Pomnik Ofiar Getta.

Jeden wyraz zachowano jako wyjątek i to akurat ten, którego używasz najczęściej. Ulica nadal jest pisana małą literą: ulica Marii Konopnickiej, ulica 3 Maja. Jeśli jednak po członie „ulica” stoi przyimek, zapisuje się go wielką literą: ulica Przy Bażantarni, ulica Na Błonie.

Co z tego zapamiętać

Nie chodzi o to, żeby mówić jak słownik. Chodzi o kilkanaście miejsc, w których polszczyzna zastawia pułapki na dorosłych ludzi z wyższym wykształceniem, a wpadka jest słyszalna dla każdego rozmówcy. Cztery formy warte zapamiętania od ręki: wziąć, poszedłem, włączać, tę ofertę. Reszta to kwestia jednego przeczytania tekstu przed wysłaniem — najlepiej na głos, bo brakujący przecinek i zgubiona końcówka słychać wtedy natychmiast.

Źródła:

Zobacz:  Córka w domu pełnym chłopaków. Co naprawdę robi różnicę
Share this article
Shareable URL
Prev Post

Czy pieniądze dają szczęście? Badania, próg 75 tysięcy i depresja milionerów

Next Post

Awans w pracy: siedem kroków, które realnie zwiększają szanse

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read next